Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Mordobicie
Autor Wiadomość
Łysica 
NieVeg


Pomógł: 16 razy
Wiek: 100
Posty: 2523
Skąd: z rury wydechowej
Wysłany: 2013-03-07, 16:43   

Szufla!
Jo_Super napisał/a:
Hej, a jako kobieta co powinnam trenować, jeśli chce się nauczyć bić?

Najlepszy styl walki i to dla obu płci jest KENDY WIAĆ.
A poważnie to do czego Ci tj.potrzebne,do obrony czy do walki na macie,ringu?
 
 
Jo_Super 
Wyższy Stan Ducha


Pomogła: 3 razy
Posty: 952
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-03-07, 16:48   

Łysica napisał/a:
A poważnie to do czego Ci tj.potrzebne,do obrony czy do walki na macie,ringu?


W zasadzie nie wiem kiedy miałabym to ćwiczyć. Ciągle brak mi czasu.
Myślałam jednak nad tym, że chciałabym poczuć się pewniej. Wiedzieć, że w razie ataku wiem jak się obronić. Umiejętność walki daje też pewność siebie, której czasem mi brakuje w życiu. Chciałabym być twardsza :D Sztuki walki to nie tylko nauka bicia, ale tez szkolenie ducha.
 
 
buu 
Ostoja Wiedzy
o ironio,muzo ma!



Pomogła: 6 razy
Wiek: 26
Posty: 576
Skąd: Nederland
Wysłany: 2013-03-07, 16:55   

Jo_Super napisał/a:
No właśnie zastawiam się, która technika jest najbardziej efektywna.


Powiem Ci tak, ja ćwiczyłam oyama karate, od małego więc tyle co pamiętam to pokazy,kata do sparingów nie doszło, zakończyłam jakoś przed gimnazjum :P
Później ćwiczyłam u pewnej osoby (z którą się poznałam właśnie na oyama) i wtedy zaczęły się sparingi, więcej "myślenia" niż wykonywanie utartych technik w powietrze.
Chyba najważniejsze to wyrobić sobie pewne odruchy (ćwiczyć, ćwiczyć,ćwiczyć), nauczyć się nie skupiać całej uwagi na bólu (zmniejszyć na maksa takie myśli) i myśleć. W sensie nie panikować ;) I nie dać się sprowadzić do parteru :D

"Fajne" też było to, że aby np. wykonać dobrze kopnięcie trzeba było to kopnięcie poczuć. Skoro Ciebie zabolało to wystarczy nauczyć się tej techniki.
Tak, ważna jest budowa ciała, poznanie miejsc, które bolą najbardziej i najłatwiej jest przez nie kogoś unieszkodliwić. I jeszcze zrobić to tak, żebyś Ty była ofiarą :> haha,nevermind.

To taka moja teoria na szybko, niestety mam blokadę psychiczną, sama wiem, że ze mnie dupa a nie wojownik.

EDIT. ciekawostka:
w gimnazjum miałam problemy z prawidłowym przewrotem w tył na w-fie, ponieważ przez treningi byłam przyzwyczajona do przewrotu przez bark. Po wielu próbach i tłumaczeniach i tak miałam ocenę w dół. Fakt, było nie tak jak wymagali.
_________________
"Jon: Liz tu będzie lada moment! (spogląda na zegarek) Czekaj... Zegarek mi stanął! Teraz to ona NIGDY tu nie dotrze!
Garfield: Oby jego gatunek nigdy się nie rozmnożył."
Ostatnio zmieniony przez buu 2013-03-07, 17:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jo_Super 
Wyższy Stan Ducha


Pomogła: 3 razy
Posty: 952
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-03-07, 17:05   

buu napisał/a:

To taka moja teoria na szybko, niestety mam blokadę psychiczną, sama wiem, że ze mnie dupa a nie wojownik.


Ja mam niby ducha fightera, potrafię zmusić się do ekstremalnych wyczynów. Gorzej jeśli chodzi o bicie. Boję się uderzyć drugiego człowieka, nawet w samoobronie. Nie chcę nikomu zrobić krzywdy... a czasem przecież trzeba. Myślę, że jakikolwiek kurs by się przydał, właśnie żeby przełamać te swoje opory. Myślałam o brazilian jiu jitsu.
Ostatnio zmieniony przez Jo_Super 2013-03-07, 17:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Łysica 
NieVeg


Pomógł: 16 razy
Wiek: 100
Posty: 2523
Skąd: z rury wydechowej
Wysłany: 2013-03-07, 20:48   

Szufla!
buu napisał/a:
"Fajne" też było to, że aby np. wykonać dobrze kopnięcie trzeba było to kopnięcie poczuć. Skoro Ciebie zabolało to wystarczy nauczyć się tej techniki.

Najlepsze jest kopnięcie w udo,tzw.low-kick,ból jest niemiłosierny.
buu napisał/a:
Tak, ważna jest budowa ciała, poznanie miejsc, które bolą najbardziej i najłatwiej jest przez nie kogoś unieszkodliwić

A najlepiej złamac komuś nogę wtedy nie ważne jaki będzie przeciwnik to i tak go pokonasz,tylko złamać tą nogę to też nie tak łatwo.
Jo_Super napisał/a:
. Boję się uderzyć drugiego człowieka, nawet w samoobronie. Nie chcę nikomu zrobić krzywdy... a czasem przecież trzeba

Nie możesz się bać uderzyć napastnika,bo jak Ty go nie pukniesz to on to zrobi z Tobą,i pomyśl co on zrobi z Tobą jak się nie obronisz.
Najlepiej jest opanować kopniaka w krocze,zaden facet nie wytrzyma tego bólu,a w sytuacjach ekstremalnych,jak gwałt,lub zagrożenie życia to nić innego jak wsadzić palca w oko.Najczulsze miejsce w ludzkim organiźmie i nie przejmuj się że on straci oko,ty nie stracisz życia.
Popatrz jak walczy Mirko Cro Cop ,fajnie ładuje strzały na głowę.Jesteś wysoka to nie powinnaś mieć z tym problemu.
 
 
buu 
Ostoja Wiedzy
o ironio,muzo ma!



Pomogła: 6 razy
Wiek: 26
Posty: 576
Skąd: Nederland
Wysłany: 2013-03-07, 21:13   

Łysica, dobrze pisze!

I trzymaj gardę! głowa jest tylko jedna :>

Łysica napisał/a:
Najlepiej jest opanować kopniaka w krocze


No (nie)stety jeśli przeciwnikiem jest mężczyzna to najłatwiejszy cel na jego ciele :>
_________________
"Jon: Liz tu będzie lada moment! (spogląda na zegarek) Czekaj... Zegarek mi stanął! Teraz to ona NIGDY tu nie dotrze!
Garfield: Oby jego gatunek nigdy się nie rozmnożył."
 
 
Jo_Super 
Wyższy Stan Ducha


Pomogła: 3 razy
Posty: 952
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-03-07, 21:35   

Łysica, ależ z tego Mirka wojownik! Udo to ma chyba ze stali! Chciałabym móc poćwiczyć takie strzały w głowę, celność i siłę.

Zastanawiam się, też kiedy zacząć atak. Przecież jak zaczepia mnie ktoś na ulicy to nie zawsze oznacza to, że posunie się do przemocy. Myślę, że źle bym się czuła robiąc komuś krzywdę, kto w zasadzie nic strasznego nie chciał mi zrobić.
 
 
buu 
Ostoja Wiedzy
o ironio,muzo ma!



Pomogła: 6 razy
Wiek: 26
Posty: 576
Skąd: Nederland
Wysłany: 2013-03-07, 21:43   

Jo_Super napisał/a:
Zastanawiam się, też kiedy zacząć atak. Przecież jak zaczepia mnie ktoś na ulicy to nie zawsze oznacza to, że posunie się do przemocy. Myślę, że źle bym się czuła robiąc komuś krzywdę, kto w zasadzie nic strasznego nie chciał mi zrobić.


Kiedyś słyszałam, jeżeli chodzi o już skrajne przypadki jak gwałciciel, że należy taką osobę dopuścić do siebie jak najbliżej, w sensie nie krzyczeć, nie opierać się, i po tym zaatakować. Ale sama nigdy nie miałam takiej sytuacji.

Uważam, że bicie się jest ostatecznością. Kiedy zaatakować? Kiedy poczujesz się w niebezpieczeństwie, kiedy nie ma rady na natręta...nie mam pojęcia, wiele zależy od sytuacji, może wypowie się ktoś mądrzejszy ode mnie/bardziej doświadczony.
_________________
"Jon: Liz tu będzie lada moment! (spogląda na zegarek) Czekaj... Zegarek mi stanął! Teraz to ona NIGDY tu nie dotrze!
Garfield: Oby jego gatunek nigdy się nie rozmnożył."
 
 
Jo_Super 
Wyższy Stan Ducha


Pomogła: 3 razy
Posty: 952
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-03-07, 22:00   

Raz uciekałam przed niebezpieczeństwem, na szczęście się udało (dzięki adrenalinie). Wtedy nie było mowy o próbie walki, bo ich było kilku, ja jedna.

Myślę, że zdecydowałabym się na atak, gdyby ktoś zaczepił mnie w miejscu odosobnionym + jeśli dane okoliczności nie sprzyjałyby ucieczce. Dajmy na to, że zaczepia mnie nocą w lasie wysportowany facet. Wtedy tylko atak, bo domyślam się, że sprint musi mieć dobry skoro wygląda na sprawnego fizycznie. Smutne tylko jest to, że jeśli nie trafię z zaskoczenia w krocze, to mam przerąbane :( Nie mam szans. Strasznie mnie boli... taka bezsilność. Kiedyś zastanawiałam się nad kupnem gazu pieprzowego, coś mi się wydaje, że to nie jest taki zły pomysł.
 
 
buu 
Ostoja Wiedzy
o ironio,muzo ma!



Pomogła: 6 razy
Wiek: 26
Posty: 576
Skąd: Nederland
Wysłany: 2013-03-07, 22:10   

Jo_Super napisał/a:
Wtedy tylko atak, bo domyślam się, że sprint musi mieć dobry skoro wygląda na sprawnego fizycznie.


Mimo wszystko, pamiętaj, że ktoś może wyglądać jak supernapakowanymięśniak a "dasz mu z liścia" i dozna szoku. Wtedy masz parę sekund przewagi.

Cytat:
Oprócz wzmocnienia ciała i poprawienia szybkości, siły i koordynacji, karate zwiększa czujność i samoświadomość. Uczy także zaufania - nie zarozumiałości, czy zuchwałości - ale głębokiego zaufania we własne siły i zdolności. A z ufnością przychodzi opanowanie i poczucie wewnętrznego spokoju.


Poczytaj sobie o oyama, teraz gdy jestem starsza, coraz bardziej kumam o co tam chodziło.
_________________
"Jon: Liz tu będzie lada moment! (spogląda na zegarek) Czekaj... Zegarek mi stanął! Teraz to ona NIGDY tu nie dotrze!
Garfield: Oby jego gatunek nigdy się nie rozmnożył."
 
 
Łysica 
NieVeg


Pomógł: 16 razy
Wiek: 100
Posty: 2523
Skąd: z rury wydechowej
Wysłany: 2013-03-07, 22:20   

Hola!
Jak staniesz twarzą w twarz to,nadepnij na jego/jej nogę i z całej siły pchnij przeciwnika.Nie ma bata żeby się nie wyglebił(chyba że to będzie terminator)a wtedy w długą albo go zbutować.Wypróbuj to jak będziesz miała możliwość.
 
 
Jo_Super 
Wyższy Stan Ducha


Pomogła: 3 razy
Posty: 952
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-03-07, 22:28   

Ale żeby nadepnąć, to muszę się mocno zbliżyć. Domyślam się, że nie stałby bezczynnie i prawdopodobnie złapałby mnie za ręce (nici z pchnięcia) w takiej sytuacji. W każdym razie warto próbować.

[ Dodano: 2013-03-07, 22:29 ]
Hm... najchętniej to bym chwyciła za gałąź i zdzieliła przez łeb. Jednak nie zawsze są odpowiednie gałęzie pod ręką :P
 
 
Tofferina
[Usunięty]

Wysłany: 2013-03-08, 06:58   

http://istv.pl/program,_,kontra,s1,odcinki.html
szczypiemy, kopiemy...-krótki kurs samoobrony dla kobiet : https://www.youtube.com/watch?v=zPlYjc7Fhds (filmiki ,ładnie' uzupełniają opisy)
Ostatnio zmieniony przez Tofferina 2013-03-08, 07:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
powsinoga 
Veg przez duże V



Pomógł: 29 razy
Posty: 1927
Skąd: z dupy
Wysłany: 2014-02-02, 14:19   

Ostatnio dużo się działo w polskim boksie.

Szpilka dostał kuku. Jak ktoś już tu inteligentnie zauważył, nie ma gość warunków do wagi ciężkiej. Nie chodzi o umiejętności, bo te jeszcze może nabyć z czasem, choć nie widać, aby się szybko uczył. Chodzi o konstrukcję fizyczną. Jest średniowysoki i delikatnie zbudowany, ot, junior ciężki z nadmiarem tkanki tłuszczowej. Przekłada się to na brak siły i odporności. Gdyby był świetnym technikiem, to może dobiłby do top 5. Ale wyżej dupy nie podskoczy, waga ciężka to nie zabawa dla szczupaczków.

Wczoraj w papę dostał Rekowski. Zlał go 49-letni dziadzio. Dziadzio, który prawdopodobnie rozłożyłby i Szpilkę, gdyby mu się chciało bardziej ruszać w ringu.

Polska waga ciężka jest w ciemnej dupie. Adamek - świetny technik, ale też za mały, a poza tym już past prime, teraz tylko równia pochyła. Wach - drewno bez techniki oraz ambicji. Szpilka - leszcz. Rekowski - leszcz. Zimnoch - leszcz. A na Wawrzyka to nawet słów brak.
 
 
Tequilla 
Veg Do Potęgi
wujek dobra rata



Pomógł: 23 razy
Wiek: 43
Posty: 3578
Skąd: Byt GoGo
Wysłany: 2014-02-02, 14:56   

ja tam nadal uważam, że Gołota miał możliwości tylko nikt się jego psychiką nie zainteresował
_________________
rzułta rzaba rzarła rzur

cat bless you

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group