Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Bieganie- co jeść przed treningiem?
Autor Wiadomość
yarosh1980 
Łamacz Klawiatur



Wiek: 36
Posty: 255
Skąd: Katowice
Wysłany: 2013-01-13, 23:17   

ok już poprawione;)
Skoro akceptujesz tylko węgle, to chyba jesteś sprinterem. Ogólnie jest przyjęte, że tłuszcze zapewniają trening tlenowy, a węglowodany beztlenowy, czyli ten o maksymalnym wysiłku. Moja aktywność fizyczna raczej nie podchodzi pod wysiłek anaerobowy, gdyż np. biegając po schodach albo pływając nie ścigam się, choć wkładam w to niemało energii, organizm pracuje na ok. 80% mocy. Ale gdy ćwiczę z ciężarami, np robię pompki i ostatnie powtórzenia wykonuję z całej siły, to już niestety podchodzi pod wysiłek beztlenowy (wymagający węgli), ale zobaczymy, może tłuszczowe jedzonko dobrze się spisze:)
Łysica napisał/a:
ja przed każdym treningiem szejk bananowy z dodatkami(kiwi,żurawina,daktyle itd)

gdyby banany nie były tak faszerowane chemią, a daktyle BIO nie były tak drogie, to pewnie też bym sobie robił taki wielki szejk na śniadanie. Ale niedługo wypróbuję ten pomysł, bo brzmi pysznie, uwielbiam jeść na słodko - dołączę go grona moich ostatnich posiłków węglowodanowych przed odejściem od węglowodanów.
Ostatnio zmieniony przez yarosh1980 2013-01-13, 23:58, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Łysica 
NieVeg


Pomógł: 16 razy
Wiek: 97
Posty: 2523
Skąd: z rury wydechowej
Wysłany: 2013-01-15, 16:05   

Szufla!
yarosh1980 napisał/a:
Skoro akceptujesz tylko węgle, to chyba jesteś sprinterem

Tak jasne,ale sprint tylko do jedzenia :lol:
yarosh1980 napisał/a:
węglowodany beztlenowy, czyli ten o maksymalnym wysiłku.

I właśnie o to mi chodzi bo prawie tylko i wyłącznie trening siłowy,ale już spadam bo to temat o biegach :bye:
 
 
yarosh1980 
Łamacz Klawiatur



Wiek: 36
Posty: 255
Skąd: Katowice
Wysłany: 2013-01-15, 20:23   

Łysica napisał/a:
I właśnie o to mi chodzi bo prawie tylko i wyłącznie trening siłowy,ale już spadam bo to temat o biegach

więc po tłustym nisko-węglowodanowym posiłku jesteś słabszy? A może w ogóle nie próbowałeś? Najlepiej wszystko samemu sprawdzić, choć jedno jest dla mnie pewne, że po treningu siłowym czy innym wysiłku należy przyjąć porcję węglowodanów prostych, np. owoce (ja piję sok z buraka). Ok,. zatem powodzenia w ciężkich treningach po węglach :-?
ps. Usain Bolt - 6 krotny mistrz olimpijski z Pekinu i Londynu w sprincie na 100 i 200m oraz w sztafecie 4 × 100m jest na tłustej diecie LC. Przed biegami wcina tylko tłuste mięso.
 
 
Łysica 
NieVeg


Pomógł: 16 razy
Wiek: 97
Posty: 2523
Skąd: z rury wydechowej
Wysłany: 2013-01-15, 20:51   

Szufla!
yarosh1980 napisał/a:
A może w ogóle nie próbowałeś?

No zgadłeś,nie próbowałem,a co do Bolt'a to niech mu idzie na zdrowie,ale ja nie ruszę mięsa i tym bardziej tłustego bo to naprawdę prowokuje u mnie wymioty od urodzenia.
Tłuszcz wiadomo bardziej kaloryczny od węgli 9 do 4 ale to bym musiał zjeść coś wege tłustego,awokado,fuj,orzechy,ciężkostrawne a to potrzeba pięrdnięcia na już!!!
Jakbyś coś znalazł tłustego wege (coś zjadliwego)to daj cynę tutaj;

http://www.forumveg.pl/viewtopic.php?t=3247
 
 
yarosh1980 
Łamacz Klawiatur



Wiek: 36
Posty: 255
Skąd: Katowice
Wysłany: 2013-01-15, 21:33   

Łysica napisał/a:
a co do Bolt'a to niech mu idzie na zdrowie,ale ja nie ruszę mięsa

wiem że nie ruszysz mięsa (tak samo jak ja), ale nie chodziło mi o mięso, tylko o to, że on nie je węglowodanów przed wielkim wysiłkiem. Po prostu chciałem zareklamować dietę LC, oczywiście wege ;)
Ok, jak znajdę coś tłustego wege, to dam cynk w tamtym temacie. I chyba już znalazłem - nakupowałem ostatnio kilka orzechów kokosowych, ale wypróbuję je za kilka dni przy ciężkim wysiłku, zobaczę jak będą się sprawować.
Co do awokado to racja, że są mdłe w smaku. Orzechy owszem, są ciężkostrawne, ale tylko wtedy gdy są jedzone na sucho i tylko gryzione. W celu łatwego trawienia orzechy powinny być spożywane pierw namoczone, a potem zmielone do postaci pasty.
Ostatnio zmieniony przez yarosh1980 2013-01-15, 21:35, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
buu 
Ostoja Wiedzy
o ironio,muzo ma!



Pomogła: 6 razy
Wiek: 23
Posty: 576
Skąd: Nederland
Wysłany: 2013-03-04, 13:36   

Słuchajcie od jutra biorę się za bieganie, znalazłam o, coś takiego:
http://bieganie.natemat.p...jacego-biegacza

techniki rozciągające:
https://treningbiegacza.pl/trening/porady-treningowe/item/19-zastosowanie-technik-rozciagajacych-w-zmniejszaniu-ryzyka-kontuzji-u-biegaczy-czesc-praktyczna

Co jeść przed bieganiem?
https://treningbiegacza.pl/dieta/porady-dietetyczne/item/176-co-jesc-przed-bieganiem

planuję biegać rano, około 6.00 wtedy mam najwięcej czasu. Jeżeli w tych artykułach jest coś nie tak, to bardzo będę wdzięczna za porady/korektę :>
_________________
"Jon: Liz tu będzie lada moment! (spogląda na zegarek) Czekaj... Zegarek mi stanął! Teraz to ona NIGDY tu nie dotrze!
Garfield: Oby jego gatunek nigdy się nie rozmnożył."
Ostatnio zmieniony przez buu 2013-03-04, 13:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
light sensitive 
Veg przez duże V
What next big sky



Pomogła: 11 razy
Wiek: 40
Posty: 1566
Skąd: z kąta
Wysłany: 2013-03-04, 21:58   

buu napisał/a:
Co jeść przed bieganiem?
https://treningbiegacza.pl/dieta/porady-dietetyczne/item/176-co-jesc-przed-bieganiem

placki ziemniaczane mi srednio pasują w lekkostrawnym posilku przed treningiem.
_________________
„Jeśli wskutek nadmiernego jedzenia utkniesz w drzwiach frontowych czyjegoś domku, będziesz zmuszony pozwolić swemu gospodarzowi używać twoich tylnych łapek zamiast wieszaka na ręczniki. Cóż, tak to bywa.”
 
 
buu 
Ostoja Wiedzy
o ironio,muzo ma!



Pomogła: 6 razy
Wiek: 23
Posty: 576
Skąd: Nederland
Wysłany: 2013-03-04, 22:17   

light sensitive napisał/a:
placki ziemniaczane mi srednio pasują w lekkostrawnym posilku przed treningiem.


no, tu się bardziej kieruję wcześniejszymi postami o węglowodanach w postaci np. bananów.
_________________
"Jon: Liz tu będzie lada moment! (spogląda na zegarek) Czekaj... Zegarek mi stanął! Teraz to ona NIGDY tu nie dotrze!
Garfield: Oby jego gatunek nigdy się nie rozmnożył."
 
 
asiulek 
Veg Niebanalny



Pomogła: 2 razy
Posty: 85
Skąd: Schwarzwald
Wysłany: 2013-03-14, 13:38   

Fajny ten tekst-pigułka dla początkującego biegacza. U mnie też zaczynało się od plażowych szortów i zwykłego t-shirta. Kiedy 'załapałam' pozwoliłam sobie na zakup czegoś bardziej profesjonalnego. Komfort ogromny, szczególnie zimą, latem wszystko ujdzie :-)
Co do butów myślę, że warto zainwestować w coś, co nie jest trampkami, bo na jednym z półmaratonów, gdzie byłam kibicem, jeden z zawodników wbiegał na metę z trampkami w ręku :shock:
Bieganie rano to sprawa cudowna, szczególnie to na granicy wschodu słońca: widoki i doświadczenia niezapomniane. W związku z tym, że mieszkam w okolicy, gdzie jest dużo dzikich zwierzaków, każdy poranny bieg miałam umilony ich oglądaniem. Co lepsze, okazało się, że kiedy biegnę z włączoną czołówką, reagują tylko odwróceniem głowy w moim kierunku, ale nie uciekają, co pozwala podbiec bardzo blisko nich (chyba traktują mnie jak samochód :shock: )
Moje śniadanie przed wczesnoporannym biegiem (10km spokojnym tempem) to pół banana. Na głodniaka po 7-8 kilometrze zaczyna brakować mi sił.
 
 
Jo_Super 
Wyższy Stan Ducha


Pomogła: 3 razy
Posty: 952
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-03-14, 19:43   

asiulek napisał/a:
Moje śniadanie przed wczesnoporannym biegiem (10km spokojnym tempem) to pół banana. Na głodniaka po 7-8 kilometrze zaczyna brakować mi sił.


Pół banana? Jak dla mnie trochę mało.
 
 
vanilya 
Wyższy Stan Ducha



Pomogła: 6 razy
Wiek: 27
Posty: 916
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-14, 20:01   

No, dla mnie pół banana to za mało żeby wyprowadzić psa, a co dopiero biegać.
_________________
Mierzę siły na zamiary.
 
 
Naziyah 
Ostoja Wiedzy


Pomogła: 2 razy
Wiek: 28
Posty: 457
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-04-19, 08:46   

Dam swoje pytanie tutaj, chociaż w zasadzie odnosi się nie tylko do biegania. Otóż na początku marca trochę biegałam, potem z uwagi na powrót zimy zaprzestałam, ale teraz znów do tego wróciłam.
No i mam problem, bo o ile w marcu biegało mi się w sumie całkiem okej, chociaż nigdy wcześniej nie biegałam, to teraz bardzo szybko zaczynam się męczyć i mam już dość (baaardzo szybko - po paru minutach). Zauważyłam też, że nawet wchodząc po schodach czuję pewną słabość w mięśniach - bo właśnie nie chodzi o to, że serce mi bije jak szalone, ale o tę niemoc w nogach :/
Zastanawiam się o co chodzi - przyznaję, ostatnio nie pilnowałam się z dietą, tzn. przede wszystkim jadłam trochę za dużo, zwłaszcza słodyczy, i też nie zwracałam takiej uwagi na białko, ale nie jestem pewna czy to ma jakiś wpływ. Z drugiej strony, w marcu chodziłam też na fitness, ale od jego końca już nie, i raczej nie miałam okazji do intensywnej aktywności fizycznej. Więc o co tu chodzi?
_________________
Po 5 latach - podejscie do weganizmu #2!
 
 
asiulek 
Veg Niebanalny



Pomogła: 2 razy
Posty: 85
Skąd: Schwarzwald
Wysłany: 2013-04-19, 12:12   

vanilya napisał/a:
No, dla mnie pół banana to za mało żeby wyprowadzić psa, a co dopiero biegać.


mówię o połówce banana wczesnym porankiem przed 10-kilometrowym biegiem. Dla mnie w sam raz :-) ewentualnie łyżka moczonych płatków owsianych. Śniadanie w prawdziwym tego słowa znaczeniu dopiero po biegu.
Kiedy wyprowadzam psa to jeszcze śpię, więc nie w głowie mi jedzenie. Idę wykorzystując psa, który ciągnie mnie na smyczy ;-)
 
 
Kirei 
Veg Dojrzały



Wiek: 26
Posty: 56
Skąd: Gliwice/Jaworzno
Wysłany: 2013-06-25, 21:54   

vanilya napisał/a:
No, dla mnie pół banana to za mało żeby wyprowadzić psa, a co dopiero biegać.


Po przebiegnięciu paru metrów głód znika, a jak zje się ciut za dużo to bieganie z przyjemności zamienia się w katorgę. Jak dla mnie jeden banan to starter idealny.
 
 
marti 
Łamacz Klawiatur



Pomogła: 4 razy
Wiek: 26
Posty: 286
Skąd: Wro
Wysłany: 2013-07-03, 10:33   

Kirei napisał/a:
Po przebiegnięciu paru metrów głód znika

U mnie narasta w postepie geometrycznym ;P
Ale wyczaiłam w aldim taki sojowo - serwatkowy (niestety) izolat z witaminami do rozrabiania z wodą. 200ml tego czegoś i człek w miare najedzony, na trening powinno wystarczyć. Zacznę to sprawdzać jak uda mi się przestawić na poranne treningi, czyli prawdopodobnie od przyszłego tygodnia.
_________________
"Zarozumiałością oraz bezczelnością człowieka jest mówienie, że zwierzęta są nieme, tylko dlatego, że są nieme dla jego tepej percepcji"

http://mini-transformacja.blogspot.com/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - opowiadania


abi outsourcing David Fischel personal loans personal loan singapore for foreigners wypas owiec