Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Artykuł przeciwko weganizmowi
Autor Wiadomość
dietetyczka 
Veg Dojrzały


Wiek: 35
Posty: 68
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-08-03, 08:42   

Uważam, że warto używać melasy, z tym, że łyżeczka melasy ma więcej kcal niż cukier trzcinowy. Napisałam, że infantylnie prowadzona dieta wegańska może zrobić dużą krzywdę w kontekście wcześniejszego postu. Jestem zdania, że prawidłowo stosowana dieta roślinna ma wiele zalet, dlatego sama ją stosuję. Ale jestem dietetyczką, więc nie mogę udawać, że nie niesie ona żadnych zagrożeń. Bo niestety ciągle mam do czynienia z ludźmi, którzy nie wiedzą o takowych lub je bagatelizują i doprowadzają się do dużego niedożywienia (czasem ciężkich chorób). Sytuacja jest najgroźniejsza w przypadku dzieci wegańskich niesuplementujących witaminy B12, bo dochodzi do nieodwracalnych zmian w układzie nerwowym i tych, które w okresie intensywnego wzrostu spożywają marginalne ilości wapnia.
 
 
krzysztof
Veg Do Potęgi


Pomógł: 54 razy
Posty: 2884
Wysłany: 2012-08-03, 11:24   

Cześć Lilia84 :sloneczko:

Lilia84 napisał/a:
Czy ktoś obeznany w temacie może przedstawić swoje zdanie na temat tego:
http://nowadebata.pl/2010...zabic%E2%80%9D/

Bo troszkę mnie to zaniepokoiło
Będę wdzięczna za pomoc


Ten tekst to mało poważna sprawa ,nie traktuj tego poważnie. Celebryci bardzo często nie kontrolują tego co robią w różnych dziedzinach życia ( np.: odchudzają się ,jedząc kilka warzyw i owoców dziennie,katują się ćwiczeniami ,ogłaszają w mediach ,że są wege. a po kilku miesiącach rzucają się na wszystko co przypomina żywność ).

Korzystaj z fachowych źródeł dot. weganizmu.
Możesz sięgnąć do tej pozycji
http://www.forumveg.pl/vi...start=15#115923
Zerknij na :
Dieta wegańska - dr n. med. Edyta Biernat - Kałuża.
Ordynator Oddziału Reumatologii Kierownik Centrum Medycyny Żywienia Carolina Medical Center - jej współpracownikiem jest Małgorzata Desmond obecnie doktorantka na Uniwersytecie w Londynie
http://vimeo.com/38788975
http://www.youtube.com/watch?v=NiTteZk2TN4



:bye:
 
 
krzysztof
Veg Do Potęgi


Pomógł: 54 razy
Posty: 2884
Wysłany: 2012-08-29, 12:32   IŻŻ

WITAM :sloneczko:

dietetyczka napisał/a:
... Najpierw jednak nasz sposób żywienia musi być uznany za zdrowy przez Instytut Żywności i Żywienia. Jak się okazuje nie jest to łatwe, ponieważ niewielu weganom na tym zależy...

I pojawił się IŻŻ w kontekście weganizmu ( "chcenia bądź nie chcenia" wegan )
Warto się przyglądnąć temu szkodzącemu weganizmowi( oraz jego idei ) instytutowi- choćby w skrócie - siejącemu strach , zabobon , kłamiącemu i wprowadzającemu w błąd konsumentów za odpowiednie pieniądze.

Przykład straszenia na podstawie odpowiednio zredagowanego tekstu przy użyciu odpowiednich sformułowań i sposobie ich zabarwienia.
Źródła białka
http://www.izz.waw.pl/ind...mid=120&lang=pl
Cytat:
Białka z uwagi na ich pochodzenie dzielimy na zwierzęce i roślinne. Białko zwierzęce zawarte w mięsie, drobiu, rybach, jajach, mleku, serach, jogurtach jest źródłem pełnowartościowego białka. Natomiast białko roślinne, znajdujące się w warzywach i owocach, roślinach strączkowych, orzechach, nasionach, ziarnach zbóż, jest źródłem niepełnowartościowego białka. Jednak połączenie kilku produktów roślinnych w jednym posiłku, np. rośliny strączkowe z płatkami zbożowymi, może stworzyć dobre źródło
pełnowartościowego białka. Mieszanki białek roślinnych są tradycyjnymi potrawami w kuchniach wielu krajów np. fasola z ryżem, strączkowe z pieczywem, soczewica z ziemniakami.
Różnorodna dieta, zawierająca produkty pochodzenia zwierzęcego i roślinnego, zapewnia właściwą ilość białka. Wykluczenie z diety wszystkich produktów zwierzęcych może być przyczyną niedoboru białka.

Dieta wegetariańska

Dieta wegetariańska oparta jest na ziarnach zbóż, warzywach, owocach, roślinach strączkowych, orzechach, z wykluczeniem mięsa, ryb i drobiu. Niektóre diety wegetariańskie dopuszczają produkty pochodzenia zwierzęcego, jak produkty mleczne i jaja (laktoovowegetarianizm) lub tylko produkty mleczne (laktowegetarianizm). Diety ściśle wegetariańskie nie zawierają żadnych produktów pochodzenia zwierzęcego np. weganizm. Osoby pozostające długo na diecie wegańskiej mogą mieć niedobór pełnowartościowego białka, co jest szczególnie niebezpieczne dla kobiet w ciąży i dzieci. Dlatego też w przypadku diet wegetariańskich, a szczególnie wegańskich, bardzo istotna jest duża różnorodność produktów roślinnych i właściwe komponowanie ich w posiłkach, aby dostarczały wszystkich niezbędnych aminokwasów


Jak wiadomo danonki, actimele i inne tego typu produkty to zwykły przekręt jakich sporo na rynku żywności - z tym ,że w ich przypadku to Instytut Żywności i Żywienia przyłożył rękę -bezczelnie kłamiąc, wprowadzając w błąd konsumentów - oczywiście nie za darmo.
Fragment z "Instytuty naukowej reklamy"
http://www.zdrowie.annet....lamy-143-2.html
Cytat:
...Trzy kawki
Rekomendacji ekspertów uwierzyła Beata Wasilewska, projektantka wnętrz, a po godzinach wróżka tarocistka. Z ulgą przyjęła do wiadomości, że oto prawie bezkarnie może sobie pozwolić na trzy mocne kawki dziennie. W sprzedaży pojawiła się bowiem kawa Astra polecana (jako jedyna kawa w Polsce) przez Instytut Żywności i Żywienia. I reklamowana jako „najzdrowsza ze wszystkich kaw”. Wasilewska piła więc Astrę jak inni mleko. Do czasu, gdy na początku marca dowiedziała się z gazety, że główny inspektor sanitarny zaczął w pośpiechu kawę Astra wycofywać z rynku.
Sprawę wykrył i nagłośnił marcowy „Świat Konsumenta”. W rozpuszczalnej Astrze Classic wynajęci przez miesięcznik niemieccy laboranci znaleźli dwukrotnie więcej toksycznej ochratoksyny A wytwarzanej przez pleśń, niż zezwalają na to europejskie normy. Zaraz potem kawą zainteresował się poznański sanepid. Z jego testów wynikało, że norma ochratoksyny A, substancji rakotwórczej niebezpiecznej dla układu odpornościowego i nerwowego człowieka, została w pobranych przez inspektorów próbkach Astry przekroczona cztery razy.
Właścicielka palarni Apolonia Wojciechowska zrzuciła winę za trefny towar na dystrybutora z Hamburga, od którego kupiła kawę, i ogłosiła, że wycofa Astrę Classic ze sklepów.
Wzajemne korzyści
Niemieckie laboratoria na prośbę "Świata Konsumenta" przebadały także inne rekomendowane produkty, w tym Danonki i Morlinki polecane przez Instytut Matki i Dziecka. Okazało się, że zarówno serki Danonki, po których, jak głosi reklama, dzieci mają "mocne kości", jak i parówki Morlinki, po których "rosną w siłę", powinny być podawane maluchom sporadycznie.
– Parówki z założenia są dla dzieci za tłuste – uważa, podobnie jak eksperci "Świata Konsumenta", Bogusława Karłowska z Państwowego Zakładu Higieny. Za tłuste są również dla warszawskiego sanepidu, który zakazał podawania parówek dzieciom w przedszkolach.
– Danonki z kolei są zdecydowanie zbyt słodkie, by stosować je w codziennej diecie dziecka – twierdzi doktor Jolanta Mikołajewicz, znany warszawski lekarz pediatra. – Nadmiar cukru, zwłaszcza w połączeniu z mlekiem i jego przetworami, może zrujnować zdrowie malucha. Cukier to jedna z najbardziej szkodliwych substancji dla człowieka, a szczególnie dla małego człowieka.
Danone wprowadził serki Danonki na polski rynek, gdy dowiedział się od ekspertów z Instytutu Żywności i Żywienia oraz Instytutu Matki i Dziecka, że w diecie polskich dzieci brakuje wapnia. Co więcej, koncern w zeszłym roku opłacił badania dotyczące zawartości wapnia w diecie najmłodszych Polaków. Badania prowadziły właśnie oba instytuty podległe Ministerstwu Zdrowia. – W zamian za wkład finansowy w badania Danone zwrócił się z prośbą o udostępnienie danych związanych ze spożyciem
wapnia i witaminy D, aby upewnić się, czy aktualny poziom wzbogacenia Danonków w wapń i witaminę D jest zgodny z potrzebami żywieniowymi dzieci w wieku przedszkolnym w Polsce
– tłumaczy Przemysław Pohrybieniuk, dyrektor do spraw relacji zewnętrznych firmy Danone.
Dyrektor Janus z Instytutu Matki i Dziecka nie widzi nic złego w takiej kooperacji: "Współpraca instytucji naukowych z partnerem przemysłowym jest częstą praktyką w różnych krajach świata, gdzie przemysł wspiera prowadzenie badań naukowych" – napisał. Zresztą – dodał – dla Instytutu samodzielne przeprowadzenie tych badań byłoby zbyt kosztowne.
Ale Piotr Koluch ze "Świata Konsumenta" nie podziela jego zdania: – Owszem, zdarza się także na Zachodzie, że prywatne firmy sponsorują badania naukowe, ale jest to zazwyczaj kilka konkurujących ze sobą koncernów. Finansowanie publicznego badania przez jedną firmę, która wykorzystuje wyniki naukowców dla własnych korzyści, to ewenement na skalę Europy.
Od dyrektora Janusa dowiedzieliśmy się jeszcze, że znak Instytutu Matki i Dziecka jest rozpoznawalny przez rodziców i cieszy się ich zaufaniem.

Pseudonaukowa ściema

Kilka lat temu powiązany z francuskim mlecznym koncernem Instytut Danone zaczął wydawać publikacje naukowców z Instytutu Żywności i Żywienia. Wysokość honorariów dla żywieniowców objęta została tajemnicą. Piotr Koluch ze "Świata Konsumenta" wspólną akcję IŻŻ i Danone uznaje za kompromitację naukowców.
– To wielka, pseudonaukowa ściema. To tak jakby komisję do spraw Orlenu sponsorował Orlen – oburza się.
– Ten rodzaj współpracy zakończyliśmy. Od pewnego czasu już nic w Instytucie Danone nie publikujemy – twierdzi doktor Lucjan Szponar, zastępca dyrektora do spraw bezpieczeństwa żywności w IŻŻ.
Ale logo Instytutu nadal widnieje na sztandarowym produkcie Danone – Actimelu. Dziś reklamowanym przez Tomasza Zubilewicza, gwiazdę programów pogodowych TVN. Zubilewicz zapewnia, że odkąd pije Actimel, zrobił się "pogodoodporny". Wcześniej jogurt z dodatkiem bakterii Lactobacillus casei defensis reklamował w telewizji niby-lekarz. Podkreślając, że Actimel przetestowali specjaliści z Instytutu Żywności i Żywienia, zapewniał, że wystarczy pić cudowny jogurt przez dwa tygodnie, a poczuje
się różnicę.
– To było bardzo śmieszne i... tylko śmieszne – mówi profesor Piotr Heczko, kierownik Katedry Mikrobiologii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. – Wiele wskazuje na to, że bakterie kwasu mlekowego, które znajdują się w jogurtach, sprzyjają zdrowiu, ale na poważne wnioski trzeba jeszcze z powodu braku odpowiednich badań poczekać. Wiemy jedynie na podstawie pełnych analiz klinicznych, że probiotyki, jak ten w Actimelu, łagodzą przebieg biegunek u dzieci.
Sporo na temat Actimelu można dowiedzieć się ze strony internetowej polskiej Federacji Konsumentów. Na przykład, że trzy lata temu Francuska Agencja do spraw Bezpieczeństwa Sanitarnego Żywności oceniła dowody naukowe, które miały potwierdzać zapewnienia o wspaniałym działaniu jogurtu umieszczane na jego etykiecie. Agencja uznała, że dziewięć na dziesięć twierdzeń Danone na temat Actimelu jest nieprecyzyjnych lub nieuzasadnionych naukowo.
– To dotyczyło Francji, a nie Polski – wyjaśnia Bogumiła Radwańska z firmy Danone.
Jednak według farmakologa Wojciecha Matusewicza na opakowaniach rekomendowanych w Polsce produktów można znaleźć sporo naukowo nieuzasadnionych twierdzeń. Jego niepokój budzi na przykład dodatek witaminy D w Danonkach. – Jej nadmiar może powodować poważne uszkodzenie nerek i serca, zwłaszcza u niemowląt i dzieci – grzmi. A witamina D dodawana jest z założenia do mleka dla najmłodszych, jest też często przepisywana przez pediatrów jako suplement diety. – Jeśli podamy dzieciom
jeszcze serki wzbogacone w tę witaminę, zdecydowanie zwiększamy ryzyko przedawkowania.
Lucjan Szponar z Instytutu Żywności i Żywienia w piśmie do "Przekroju" zapewnia jednak, że IŻŻ udzielił firmie Danone pozytywnej opinii na temat danonków, uznając wzbogacenie serków w witaminę D w określonej ilości za potrzebną i bezpieczną.

Nie prać kota w pralce

– Czy przedawkowałam ochratoksynę A, pijąc trzy razy dziennie najzdrowszą ze wszystkich kaw? – zastanawia się Beata Wasilewska. – A jeśli tak, kogo powinnam za to winić? Jej producenta czy Instytut Żywności i Żywienia, który tak gorąco ją polecał? I komu właściwie powinnam dać w pysk, że tak bezczelnie mnie oszukał?
– Gdyby to zdarzyło się w Stanach Zjednoczonych, gdzie prawo oparte jest na precedensach, pani Beata miałaby zapewne spore szanse na odszkodowanie. Tam karze się nawet producenta pralki, jeśli nie ostrzegł klienta, że nie wolno w niej prać kota – mówi Aleksandra Frączek, prawnik z Federacji Konsumentów. – Ale przed polskim sądem nabywca musiałby wykazać, że poniósł z powodu picia skażonej kawy materialną szkodę, a nawet tę szkodę przeliczyć na pieniądze. Uzyskanie
rekompensaty byłoby tu bardzo trudne.
Polskie prawo nie zabrania publicznym jednostkom naukowo-badawczym zawierania umów biznesowych z prywatnymi firmami. Dlatego rekomendacjami instytutów nie interesuje się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który zainterweniował tylko raz, gdy firma Morliny, producent morlinek, użyła logo IMiD na etykietach innych produkowanych przez siebie parówek. Nie interesuje się nimi także Naczelna Izba Lekarska.
– Lekarze nie mogą reklamować swoim nazwiskiem żadnych produktów – mówi doktor Jerzy Umiastowski z Izby. – Na wodzie Żywiec Zdrój czy Danonkach nazwisk lekarzy nie znajdziemy.
Podejrzanymi rekomendacjami nie zajmuje się również sprawujący formalną pieczę nad instytutami minister zdrowia. – Skoro jest to zgodne z prawem, to jest dozwolone – twierdzi rzecznik ministerstwa Paweł Trzciński. Ale obiecuje, że minister się zorientuje, czy podległe mu jednostki rzetelnie badają produkty, które polecają.
– To się dzieje poza jakąkolwiek kontrolą, bo przecież nikt dotąd nie sprawdzał, czy rekomendowane produkty rzeczywiście są przez instytuty badane – denerwuje się Piotr Koluch ze "Świata Konsumenta". Jego zdaniem nie są.
– Posługujemy się często dokumentacją przekazaną nam przez producenta – przyznaje Lucjan Szponar z Instytutu Żywności i Żywienia. – Jeśli badania wykonały akredytowane europejskie laboratoria, nie widzimy podstaw, by kwestionować wyniki.
Tyle tylko, że przeciętny konsument, widząc logo szanowanego instytutu na wodzie lub parówkach, jest przekonany, że ten instytut rzetelnie je przebadał. – Jest pewny, że to towar najwyższej jakości, że jest zdrowy i bezpieczny – dodaje Zbigniew Hałat.
Okazuje się jednak, że żywność z rekomendacją szanowanego instytutu bywa równie zdrowa jak rekin z Grenlandii.
Anna Szulc"Przekrój" nr 16/2006

Warto zwrócić uwagę ,iż IŻŻ w ramach 10 Zasad Zdrowego Żywienia, zaleca osobom dorosłym spożywanie minimum 2 dużych szklanek chudego mleka dziennie, zaś dzieciom i młodzieży - co najmniej 4 szklanek mleka dziennie lub część mleka zastępować produktami mlecznymi - przoduje w tym prof. Jarosz ( pomijając już kwestię zalecania przez prof. najróżniejszych rodzai mięs z wędlinami na czele ).

To zaledwie kilka przykładów z brzegu.
Dodam ,że są osoby w instytucie odcinające się od praktyk stosowanych przez instytut ale jest to tylko ich osobiste zdanie i są w wielkiej mniejszości.Taka jest cena zatrudnienia w podobnych instytucjach i tak samo jak pozostali pracownicy reprezentują IŻŻ na zewnątrz i są identyfikowane z przyjętym stanowiskiem i praktykami.

Tak właśnie wygląda polska dietetyka pod przewodnictwem instytutu. Należy pamiętać o wyjątkach zwłaszcza młodych młodych ludzi odcinających się od balastu poprzedniej epoki oraz łatwego zarabiania pieniędzy za rekomendacje , bardzo często kształcącymi się zagranicą bądź nabywającymi tamże praktykę.


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:
 
 
dietetyczka 
Veg Dojrzały


Wiek: 35
Posty: 68
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-08-29, 14:01   

Ja wiem, Krzysztof wie i cała rzesza ludzi też, że IŻŻ sieje bezpodstawną mięsożerną propagandę. Sama ta wiedza nic nie zmieni, bo stanowisko IŻŻ jest wiążące dla wielu instytucji. Spójrzcie na dyskusję, która się wytoczyła pod linkiem do mojego blogu na FB w grupie Wegetarianie Polska. Ja mam dość udawania, że wszystko jest ok, kiedy nie jest. Co myślicie? Działamy?
_________________
www.DietKlinika.pl
Ostatnio zmieniony przez dietetyczka 2012-08-29, 14:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
werty
Łamacz Klawiatur


Pomógł: 6 razy
Wiek: 53
Posty: 392
Wysłany: 2012-09-05, 22:31   

vanityy napisał/a:
Cytat:
Owszem, umiera się

podaj udokumentowany przykład, że ktoś zmarł bo był wegan.


Też czekam na takie przykłady(tylko nie ten gdzie para oszołomionych ludzi zagłodziła dziecko) bo jakoś umieram od 12 lat i nie moga mnie zakopać choc wileu tak "diagnozowało" wielu tylko żałuję ,że nie zdecydowałem sie wczesniej ale to była epoka przed internetowa i samamemu trzeba było szukać info w zagranicznych knigach i czasopismach.

Zresztą nie dziwię sie-dietetycy maja obrzydliwe podejście do weganizmu tresura w szkołach i na kursach robi swoje.

Ale lepiej nie strasz więcej dzieci .........
Ostatnio zmieniony przez werty 2012-09-05, 22:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
an 
Veg Do Potęgi
UCZCIWOŚĆ ponad TWA


Pomogła: 36 razy
Posty: 2791
Skąd: Lond
Wysłany: 2012-09-05, 23:57   

werty napisał/a:
vanityy napisał/a:
Cytat:
Owszem, umiera się

podaj udokumentowany przykład, że ktoś zmarł bo był wegan.


Też czekam na takie przykłady(tylko nie ten gdzie para oszołomionych ludzi zagłodziła dziecko) bo jakoś umieram od 12 lat i nie moga mnie zakopać choc wileu tak "diagnozowało" wielu tylko żałuję ,że nie zdecydowałem sie wczesniej ale to była epoka przed internetowa i samamemu trzeba było szukać info w zagranicznych knigach i czasopismach.

Zresztą nie dziwię sie-dietetycy maja obrzydliwe podejście do weganizmu tresura w szkołach i na kursach robi swoje.

Ale lepiej nie strasz więcej dzieci .........
To ja powtórze za Light sensitive - spuść z tonu ;>
ma nie przytaczać historii wege oszołomów którzy nie wierzyli w konieczność suplementacji b12???
właśnie temu trzeba przeciwdziałać a wierz mi!- takich nawiedzonych wege nadal nie brakuje!
_________________
Koniecznie zainteresuj się swoją witaminą B12 (i zależną od niej homocysteiną)
oraz kwasami tł. omega-3, witaminą D i ferrytyną!

http://www.youtube.com/wa...E&feature=share Rewelacyjny wykład naukowy o wierzeniach, cudach, religii, moralności ...

.... http://www.youtube.com/wa...feature=related
 
 
werty
Łamacz Klawiatur


Pomógł: 6 razy
Wiek: 53
Posty: 392
Wysłany: 2012-09-06, 19:10   

an napisał/a:
ma nie przytaczać historii wege oszołomów którzy nie wierzyli w konieczność suplementacji b12???
właśnie temu trzeba przeciwdziałać a wierz mi!- takich nawiedzonych wege nadal nie brakuje!


Póki co nawet tego nie podoła a jest to przykład w cztery litery.
Chodzi o dorosłe świadome osoby,które zaszkodziły sobie weganizmem i klinicznie zostało to potwierdzone.

Proszę tylko nie powołuj sie na wiarę-być moze w twoim otoczeniu wśród twoich przyjaciół są takie osoby-moge jedynie wierzyć.
Intersują mnie osoby które powaznie podchodza do kwestii wganzimu a nie o dyrdymały .

Jezeli ktoś sobie strzelił w nazwie użytkownika napis ditetyczka,w pada na forum straszy weganizmem w stylu;
Cytat:
Owszem, umiera się. A na pewno można się nabawić poważnych chorób.
dochodzi do nieodwracalnych zmian w układzie nerwowym
itp

do tegopowołuje sie na spaczony INSTYUT ŻYWIENIA I Żywność a późnej prostuje swoje wypowiedzi to:
albo robi sobie darmowa reklamę poprzez strach,której moderatorzy nie zauwaząją ("W razie problemów zapraszam:)")
albo po prostu jak juz pisałem spaczenie zawodowe nabyte w szkołach nie pozwala na pozytywne podejście do weganzmu(szkodząc mu)-strach to najgorsza metoda na cokolwiek -tylko odstarsza od weganizmu.

Przecież na tym forum kto chce to100 tyś.więcej wartościowej wiedzy i info,co jak robić przy weganizmie w odpowiednich tematch i działach znajdzie,jest o wit b12 witd itditp a tam tysiące linków i odpowiedzi-sam korzystam z forum wit.- zresztą zapewne niemało tu specjalistów
jeszcze raz wielkie nie dla straszenia i darmowej rekalmy

Cytat:
To ja powtórze za Light sensitive - spuść z tonu ;>

Nie wiem o co tobie chodzi - piszesz nie na temat i offtopujesz -
Ostatnio zmieniony przez werty 2012-09-06, 19:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Łysica 
NieVeg


Pomógł: 16 razy
Wiek: 100
Posty: 2523
Skąd: z rury wydechowej
Wysłany: 2012-09-06, 20:55   

Szufla!
werty napisał/a:
bo jakoś umieram od 12 lat

Tyle czasu wege,gratuluję :D
an napisał/a:
ma nie przytaczać historii wege oszołomów którzy nie wierzyli w konieczność suplementacji b12???
właśnie temu trzeba przeciwdziałać a wierz mi!- takich nawiedzonych wege nadal nie brakuje!

I tu się zgadzam na 100%.
A jesli chodzi o IŻŻ to wiadomo że będzie walił bzdury jakie się tylko da po to tylko żeby wspierać przemysł mięsny i mleczarski.
I oni napewno nie podpiszą się pod niczym takim jak to że dieta wegetariańska/wegańska jest zdrowa.
A druga strona medalu jest taka że wystarczy wejść na temat "co dzisiaj jedliście" i każdy zobaczy że nie jest to aż takie zdrowe.Napewno zdrowsze od np.wszelakich tłuszczy zwierzęcych,ale nie zdrowe.
 
 
D.M. 
Guru Veg
weg liberalny



Pomógł: 15 razy
Wiek: 48
Posty: 4724
Skąd: Kielce
Wysłany: 2012-09-06, 22:47   

werty napisał/a:
Póki co nawet tego nie podoła a jest to przykład w cztery litery.

Być może, tu można znaleźć takie przykłady:
http://www.veganhealth.org/b12/cases
(Ten link podawał kiedyś Tomasz Makrela.)

werty napisał/a:
Intersują mnie osoby które powaznie podchodza do kwestii wganzimu a nie o dyrdymały .

No, tak po prostu komu stało się źle od weganizmu, tego automatycznie nie warto zaliczać do poważnie podchodzących. Na tym i polega problem, że podchodzić trzeba bardzo poważnie, inaczej może być bardzo niebezpiecznie.
 
 
dietetyczka 
Veg Dojrzały


Wiek: 35
Posty: 68
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-09-07, 00:11   

werty, naprawdę nie wiem o co Ci chodzi. Sama jestem weganką i swoich pacjentów także zachęcam do przejścia na dietę wegańską, ale mądrze. Co chcesz mi zarzucić? Że witamina B12 jest zbędna, że weganie nie mają problemów z dostatecznym spożyciem wapnia, że nie warto dbać o kwasy Omega-3 i witaminę D? A jeśli ktoś jest zbyt leniwy żeby prześledzić 80 postów dyskusji na fb pod linkiem do mojego blogu, to informuję, że właśnie po to, żeby wszystkim nam było łatwiej próbuję zachęcić ludzi do tego, abyśmy powalczyli o "legalizację" diety wegańskiej w Polsce. Wtedy wszyscy dietetycy, lekarze, dzieci w szkołach będą mieli dostęp do rzetelnej wiedzy, matki przedszkolaków nie będą musiały walczyć o pozwolenie SANEPIDU w kwestii donoszenia dziecku wegańskich posiłków do placówki, a katoliccy księża nie będą uważać weganizmu za grzech. Zakładam, że wtedy liczba wegan w Polsce znacznie wzrośnie, bo społeczeństwo będzie ją brało pod uwagę jako alternatywę. Jak na razie to żadna alternatywa, bo IŻŻ głosi iż dieta wegańska jest niedoborowa i nie należy jej stosować. Mam nadzieję na poważną dyskusję po warsztatach, które poprowadzę z okazji Wegańskiej Parady 6 października w Krakowie.
_________________
www.DietKlinika.pl
 
 
werty
Łamacz Klawiatur


Pomógł: 6 razy
Wiek: 53
Posty: 392
Wysłany: 2012-09-08, 19:23   

no wreszcie odezwałaś się
vanityy napisał/a:
weźcie tego weganizmu nie demonizujcie. :shock: ...
na weganizmie sie nie umiera.

natomiast twoja odpowiedź jako specjalisty brzmi rozpoczyna się:
dietetyczka napisał/a:
Owszem, umiera się. A na pewno można się nabawić poważnych chorób.....
Mnie osobiście bardzo ułatwiłoby pracę rozszerzenie tablic składników i wartości odżywczych produktów spożywczych o te często spożywane przez wegan, bo niestety wielu brakuje.
Najpierw typowe zastraszenie a potem konkrety,tak odstrasza się wszystkich,tak nie postępuje specjalista i to jeszcze twierdzący,ze jest weganką,promocja weganizmu zdechła.
Do tego jeszcze IZZ,który nie ma co mieszać z wegetarianizmem,a co dopiero z weganizmem i płaczesz,że nie ma wielu tabel ze składnikami,które używają weganie ,same narzekania,ze to,ze tamto,weź się kurna do roboty i sama szukaj.Żaden spaczony instytut nie zrobi tego za ciebie.

więc podtrzymuje słowa vanity na weganizmie się nie umiera ,poszę o konkretne udokumentowane przykłady kliniczne potwierdzone,ze od weganizmu ktoś umarł(a nie w wyniku konkretnej przyczyny np.barku wit.b12,przebicia prądu z powdu złego podłączeni instalacji w domu wegańskiej rodziny).

nie interesuje mnie przyczyny:choroby, śmierć itp. z powodu braku witb12,na której braki cierpią w takim samym stopniu mięsożercy ,wszystkożercy zwłaszcza po 50 roku życia a jest coraz gorzej wyjałowienie jelit plus styl życia powodują ze wiek sie obniza,ktoś o tym pisał,dodatkowo wymienisz szereg rożnych niedoborowych substancji ,które dotyczą także całej populacji
D.m - nie pokazuj mi takich linków które znam doskonale,znają moi synowie i co gorsza prawie na pamięć,gdzie choć mówię im,że to zboczenie dodatkowo pokazujesz link w jez.ang.a jest to dokładnie przetlumaczone przez Alka Kwiatkowskiwego na surawce od ok.8 lat,pół rozgarnięta osoba potrafi to znaleźć w ciągu 2 minut i zając się lektórą lub sobie wydrukować.

Tworząc angiologie o przejściach dla pieszych by vanity :
weźcie tych przejść dla pieszych nie demonizujcie. :shock:
.....
na przejściach dla pieszych się nie umiera

odp;
Owszem, umiera się. A na pewno można się nabawić poważnych chorób- i tutaj można wymieniać w nieskończoność np.:dlatego ,ze ktoś nie wydmuchał rano nosa i grzebał na przejściu paluchem w nosie w poszukiwaniu kozy zamiast rozglądać się w prawo i w lewo lub zobaczył zgrabna dziewczyne myjącą okna....a tu buch auto w brzuch.
Przecież rozbawi to kazdego kto chodzi po przejściach lub zna prawdziwe przyczyny wypadków.
Tak samo wszystkożerność jak i weganizm może być szkodliwy i jest tysiące przyczyn ale stosowanie takie retoryki strachu to ignorancja i dyletantyzm.
To samo można powiedzieć o jedzie samochodem i jedzeniu jabłek chodząc po drzewie

A zbędne naleciałości z odebranej edukacji w stylu powoływanie się na instytuty mające mało wspólnego z weganizmem,przedstawianiem go jako źródło potencjalnych problemów zdrowotnych,stosowanie retoryki strachu i temu podobne karczować i modyfikować i korzystać z sprawdzonych źródeł,instytucji,osób przyjaznych weganzmowi,szukać inspiracji w osobach coś wnoszących,zwłaszcza pozytywne treści,wskazywanie kierunków optymalnego rozwoju,można temat ciągnąc w nieskończoność
Osoby świadomie podchodzące do weganizmu adoptujące znają zagrożenia i nie tylko.
Więc nie strasz dodatkowo zlęknionych matek,które przeczytały kolejny debilizm "o weganizmie".

Bez odpowiedniego przygotowania w zakresie przekazywania treści skutek bezie odwroty od zamierzone,no ale do tego trzeba się przyłożyć zwłaszcza gdy będziesz miala audytorium i kupę niewygodnych,nawet złośliwych,pytań,byc moze od dobrze przygotowanych "rzeźników" i"dojarzy",

Chcesz sobie robić reklamę zapłać za to,wtedy możesz straszyć i narzekać,mnie wsio radno

dodatkowo odzywa się psudospecjalista D.M i coś marudzi:
Cytat:
Jeśli tylko wykluczyć te kilka rzeczy i nie pomyśleć dobrze, co jeszcze zmienić, to całkiem może okazać się, że nie jest to zdrowe.
Ty jako spec. w dziadzinie,udzielający się w wątku czytasz i nie reagujesz na ewidentny bełkot,tak można wszytko rozłożyć na czynniki pierwsze{nawet oddychanie}wyrzucić do kosza i spalić
Całe szczęście,ze praktyka się broni.
-zresztą ten sam D.M w jakimś wątku bredzi o uzupełnianiu omega3 orzechami włoskimi o zgrozo :shock: :shock: :shock:

no kurna trochę się rozpisałem no ale gdybym sam nie tkwił w strachu to decyzję o przejściu na weganizmiei ulzeniu kilku krowom i kurom podjal bym o wiele wcześniej{ najpierw ok.10/11lat weget.}no ale tłumacze to,ze wówczas było mało materiałów zero internetu teksty musiałem sam rozgryzac w innych języka choć to żaden tłumaczenie,raczej wymówka lenistwa dodatkowo nalecialości z wszech otaczającego prania mózgów zrobiły swoje.
Ostatnio zmieniony przez werty 2012-09-08, 19:34, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
an 
Veg Do Potęgi
UCZCIWOŚĆ ponad TWA


Pomogła: 36 razy
Posty: 2791
Skąd: Lond
Wysłany: 2012-09-08, 21:35   

werty napisał/a:
więc podtrzymuje słowa vanity na weganizmie się nie umiera ,poszę o konkretne udokumentowane przykłady kliniczne potwierdzone,ze od weganizmu ktoś umarł(a nie w wyniku konkretnej przyczyny np.barku wit.b12,

Jeśli weganin umarłby z powodu niedoboru b12 a przed tym nie suplementowałby jej, to z prawdopodobieństwem bliskim 100% można uważać że to z powodu weganizmu który nieumiejętnie stosował.
Bo weganizm nie jest dietą naturalną i wymaga suplementacji, a nie do każdego kto przechodzi na weganizm to dociera.

werty napisał/a:
dodatkowo odzywa się psudospecjalista D.M i coś marudzi:
Cytat:
Jeśli tylko wykluczyć te kilka rzeczy i nie pomyśleć dobrze, co jeszcze zmienić, to całkiem może okazać się, że nie jest to zdrowe.
Ty jako spec. w dziadzinie,udzielający się w wątku czytasz i nie reagujesz na ewidentny bełkot,tak można wszytko rozłożyć na czynniki pierwsze{nawet oddychanie}wyrzucić do kosza i spalić
Całe szczęście,ze praktyka się broni.
-zresztą ten sam D.M w jakimś wątku bredzi o uzupełnianiu omega3 orzechami włoskimi o zgrozo :shock: :shock: :shock:

A co ci znowu nie pasuje???
Może się poducz trochę, zanim zaczniesz krytykować coś i kogoś bezpodstawnie.

ps Jak już ci wcześniej mniej wprost radzono - hamuj się bo ostro przeginasz z jazdą po innych
_________________
Koniecznie zainteresuj się swoją witaminą B12 (i zależną od niej homocysteiną)
oraz kwasami tł. omega-3, witaminą D i ferrytyną!

http://www.youtube.com/wa...E&feature=share Rewelacyjny wykład naukowy o wierzeniach, cudach, religii, moralności ...

.... http://www.youtube.com/wa...feature=related
 
 
D.M. 
Guru Veg
weg liberalny



Pomógł: 15 razy
Wiek: 48
Posty: 4724
Skąd: Kielce
Wysłany: 2012-09-08, 23:24   

werty napisał/a:
psudospecjalista D.M

W jakim sensie "pseudo-specjalista"? Uznaję siebie za specjalistę tylko w dziedzinie matematyki i jej wykładania. W pozostałych dziedzinach jestem laikiem. Przedrostek "pseudo-" ma oznaczać, że ktoś udaje, że ktoś kimś jest. Czy ktoś udaje, że ja jestem jakimś innym specjalistą? Powiedz mu, że myli się.

werty napisał/a:
zresztą ten sam D.M w jakimś wątku bredzi o uzupełnianiu omega3 orzechami włoskimi o zgrozo

Spodziewam się, nie będzie istotnym off-topikiem, jeżeli krótko jeszcze raz wyjaśnię tu, co wiem o orzechach z punktu widzenia stosunku omega-3 do omega-6: w orzechach ten stosunek jest znacznie lepszy, niż w większości potraw zawierających te kwasy, ale znacznie gorszy, niż w oleju rzepakowym, oleju lnianym, czy w rybie (która nam nie pasuje).

:offtopic: Być może, werty, załóż osobne wątki w rodzaju "Badanie psychiki D.M.", "Badanie pozycji dietetyczki", a to dużo off-topików wychodzi.
Ostatnio zmieniony przez D.M. 2012-09-08, 23:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Łysica 
NieVeg


Pomógł: 16 razy
Wiek: 100
Posty: 2523
Skąd: z rury wydechowej
Wysłany: 2012-09-09, 10:16   

Szufla!
http://www.youtube.com/watch?v=loKC3GFoY3Y
an napisał/a:
Bo weganizm nie jest dietą naturalną i wymaga suplementacji, a nie do każdego kto przechodzi na weganizm to dociera.

Nie jest?Bo trzeba Łykać B12?
To jak mycie zębów.
Wkładasz do buzi plastikową szczoteczkę z pastą do zębów(jedno i drugie sztucznie wytworzone przez człowieka).
I szorujesz zęby,i tj.naturalne?Bo robią to miliardy ludzi na świecie i pokazują reklamy w telewizji,ale dieta wegańska nie.
Mięsojady codziennie napychają się różnymi witaminami,suplementemi bo czegoś im brakuje,i to co oni robią to jest naturalne,a zapodanie jednej witaminy B12 gdzie brakuje i jednym i drugim,stawia nas na nienaturalności stosowanej diety.
 
 
an 
Veg Do Potęgi
UCZCIWOŚĆ ponad TWA


Pomogła: 36 razy
Posty: 2791
Skąd: Lond
Wysłany: 2012-09-09, 15:50   

Łysica napisał/a:
an napisał/a:
Bo weganizm nie jest dietą naturalną i wymaga suplementacji, a nie do każdego kto przechodzi na weganizm to dociera.

Nie jest?Bo trzeba Łykać B12?
To jak mycie zębów.

To trochę inna kwestia, bywały czasem dyskusje czy weganizm był dietą pierwszych ludzi, czy mógł być wystarczający w "erze bezsuplementowej". Do tego trochę nawiązuję.
Wiele osób rozumie naturalne jako coś co nie wymaga żadnej ingerencji, żadnych suplementów i nie mieści im się w głowie, że tu jest konieczność spożywania suplementów wit. B12 (a czasem także wit. D choć to bywa nie tylko u wege).
Na diecie wszystkożernej suple są najczęściej wynikiem tego, że ktoś je żywność niepełnowartościowa, bardzo rafinowaną, rożne zapychacze itp, a gdyby jadł w miarę zdrowo, nie powinien mieć problemów z b12 i innymi składnikami wit - miner z żywności, natomiast na diecie wegańskiej choćby była bardzo ekologiczna, trzeba tej witaminy pilnować.
Nie ma się zresztą co czepiać czy jest naturalna czy nie jest.
_________________
Koniecznie zainteresuj się swoją witaminą B12 (i zależną od niej homocysteiną)
oraz kwasami tł. omega-3, witaminą D i ferrytyną!

http://www.youtube.com/wa...E&feature=share Rewelacyjny wykład naukowy o wierzeniach, cudach, religii, moralności ...

.... http://www.youtube.com/wa...feature=related
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group