Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Kiedy masz dość i wszystkie wyrzeczenia wydają się bez sensu
Autor Wiadomość
xwegax 
Łamacz Klawiatur
Skinheadfrau



Wiek: 34
Posty: 279
Skąd: Grochów
Wysłany: 2012-11-16, 00:34   Kiedy masz dość i wszystkie wyrzeczenia wydają się bez sensu

Długo myślałam, czy założyć ten temat, ale nie bardzo ma mi kto pomóc, więc zaryzykuję. Weganką jestem od prawie 2 lat, wegetarianką z przerwami od 10, bez przerw zebrałoby się tego z 5-7 lat. Niestety czasem, a ostatnio coraz częściej dopada mnie myślenie pt. to wszystko jest bez sensu, mam poczucie że za dużo sobie odmawiam (w kontekście jedzenia, kosmetyków), że żyję jak zakonnica, stara, zaniedbana gruba baba.
Pracuję w korporacji, na drugim końcu Warszawy, w pracy poza sezamkami, paluszkami i batonami musli nie kupię do jedzenia literalnie NIC. Najbliższy sklep jest 20 minut drogi od roboty, wizyta w nim w godzinach pracy nie przejdzie. Staram się szykować sobie kanapki, które albo mi nie smakują, albo skutkują "obmyślaniem planów" na kiblu kilka razy dziennie, wszystko jest monotonne i drogie. Ponieważ poza pracą na pełen etat mam zobowiązania rodzinne i wolontariackie, do ogarnięcia dom i 4 koty, nie mam czasu na przesiadywanie w kuchni, często obiady jadam u Chińczyka albo Turka, przy czym mam najprawdopodobniej nadwrażliwość na soję i nie powinnam z nią przesadzać, żeby nie skończyło się jak z mlekiem (anafilaksja III st.).
Ostatnio stoczyłam z rodziną wielomiesięczną bitwę, wręcz wojnę o wegański kształt pewnej ważnej imprezy, ładując w temat pół pensji - postawiłam na swoim, jak zwykle, tylko teraz zastanawiam się, czy bicie się 4 miechy miało sens...
a propos kotów- chamszczaki nauczyły się jeść mokrą karmę po tym jak wetka zaleciła to jednemu z nich podczas choroby. Trochę tego mięcha im kupuję. Żaden z nich się u mnie nie urodził, wszystkie to kastraty, w tym 3 uratowane, jeść muszą.
Pewnie każdy i każda z Was ma podobne kryzysy - jak sobie radzicie? Co zrobić żeby znów złapać wiatr w żagle? Dostrzeć sens w tym co robimy? Będę wdzięczna za konstruktywne wskazówki :)
_________________
KOCHASZ PSY I KOTY? NIE ROZMNAŻAJ, I TAK RODZI SIĘ ICH ZA DUŻO, ŻEBY KAŻDY MÓGŁ ZNALEŹĆ KOCHAJĄCY DOM...
***
Fundacja
***
Oi!
 
 
Jędruś 
Veg przez duże V



Pomógł: 35 razy
Posty: 1628
Skąd: Ziemia Ognista
Wysłany: 2012-11-16, 01:25   

Ten post powinien nosić nazwę: jak radzicie sobie z czasem.
Problem stary jak świat, czas jest jeden a czynności się nakładają.

To co mogę poradzić, ale jako witarianin
Posiłki przygotowuję głównie wieczorem tj. mielenie podkiełkowanego ziarna (dodaje przypraw, ustawiam konsystencję itp), wstawiam to do lodówki. Rano tylko podgrzewam i gotowe do szamania.
Zamiast kanapek biorę w pojemnik z podkiełkowaną grykę, trochę warzyw i owoców. W robocie wyżera niesamowita.
Nie bawię się w robienie kanapek to już dla mnie przeszłość.

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty.
NO :spam:
 
 
xwegax 
Łamacz Klawiatur
Skinheadfrau



Wiek: 34
Posty: 279
Skąd: Grochów
Wysłany: 2012-11-16, 02:12   

Dzięki :)

u mnie nie tyle brak czasu jest problemem, a może nie tylko - bardziej coś w rodzaju wypalenia zawodowego. Nie warto, za dużo to mnie kosztuje, odbiera radość życia... Niestety brak czasu na gotowanie to tylko część prawdy- nie lubię gotować i nie bardzo umiem. Nie wiem, może powinnam przeczekać, idę w przyszłym tygodniu na urlop, odpocznę od ważnych projektów i wstawania do roboty, może mówiąc kolokwialnie wyluzuję. Tylko jak nie wygram w totka w grudniu znów zaczną się kanapki, obiadki i pewnie dołek.
_________________
KOCHASZ PSY I KOTY? NIE ROZMNAŻAJ, I TAK RODZI SIĘ ICH ZA DUŻO, ŻEBY KAŻDY MÓGŁ ZNALEŹĆ KOCHAJĄCY DOM...
***
Fundacja
***
Oi!
 
 
Jo_Super 
Wyższy Stan Ducha


Pomogła: 3 razy
Posty: 952
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-11-16, 09:04   

Mnie w chwilach kryzysu bardo pomaga sport :) Regularne uprawianie sportu poprawia samoocenę i generalną radość z życia. Dodatkowo podnosi mnie na duchu czytanie i śledzenie kariery super ludzi jak Steph Dawis czy Scott Jurek, inspirują i motywują do akcji!

Ja specem nie jestem, ale może wit D Ci brakuje (stąd kiepski nastrój) i jodu (brak energii do życia). Ja profilaktycznie łykam sprasowane glony i wystawiam się na słońce (teraz trochę z tym gorzej).

Zamiast paluszków kup sobie suszone daktyle... mnie te małe robalki (wyglądają jak karaluchy) doprowadzają do euforii i ładują energią po sam czubek głowy! :D
 
 
siano007 
Natchniony Veg
siano


Pomógł: 2 razy
Wiek: 30
Posty: 147
Skąd: Radom
Wysłany: 2012-11-16, 11:44   

Spróbuj witarianizmu :-) albo przyjedź do mnie na imprezę :mrgreen:
Pozdro Michał
 
 
Surri 
Żona Admina
Pizdata


Pomogła: 78 razy
Wiek: 34
Posty: 11325
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-11-16, 16:09   

xwegax
Porozpieszczaj się czasem. Zamów sobie wegańską, margarynę, ser, jakiś smakołyk i zrób sobie ,,standardową" kanapkę.
Co do knajp w Wawie to macie chyba w miarę fajny wybór nie musisz mniemam w kółko wcinać u Chińczyka ;)

Myślę, że urlop faktycznie fajnie Ci zrobi, bo z przemęczenia często człowieka dopada marudzenie.

Też kiedyś nie lubiłam i nie umiałam gotować. Wszystko się zmieniło jak zamieszkałam z taffitem. Wspólne gotowanie posiłków, jak i gotowanie dla kogoś zaczęło mi sprawiać niebywałą frajdę. A gdy mamy lenia i jesteśmy zabiegani gotujemy gar na kilka dni np bigos, sabji, fasolka po bretońsku i mamy odpoczynek i trochę czasu dla siebie, książki, filmu :) .

Może u was też tak będzie?

Co do kosmetyków to ja pamiętam jak coś pisałaś, że twój luby nie lubi makijażu, ale skoro Ty masz ochotę podkreślać urodę to funduj sobie taki delikatny makijaż modelujący twarz- podkład i kilka pociągnięć pędzelkiem z różem+ wytuszowane rzęski. od razu się lepiej poczujesz. jest teraz na rynku tak spory wybór kosmetyków cf, że nie potrzebujemy sobie odmawiać takiego dopieszczania. Może na wolnym sobie pofolguj, obaw się makijażem, peelingiem z kawy, maseczką czekoladową która wprost niesamowicie poprawia nastrój.

Mam nadzieję, że kryzys i wątpliwości szybko przeminą :slonko2:

,,Nie myśl już o tym nie zadręczaj się" 8-)

Ściskam.
_________________
Śpieszmy się kochać mężczyzn oni tak szybko tyją!

Połykaj z Surri
 
 
 
Łysica 
NieVeg


Pomógł: 16 razy
Wiek: 100
Posty: 2523
Skąd: z rury wydechowej
Wysłany: 2012-11-16, 16:28   

Szufla!
Surri napisał/a:
Wszystko się zmieniło jak zamieszkałam z taffitem.

To ja też chcę mieszkać z Taffitem!Może się coś zmieni! :mrgreen:
XwegaX
Jakiś czas temu słyszałem w radio że każda kobieta,nie ważne czy pracuje czy nie i co robi,musi mieć codziennie jedną godzinę tylko i wyłącznie dla siebie.I robić to na co ma ochotę i to co jej sprawia przyjemność.Nie ważne co to będzie,ważne żebyś mogła się zrelaksować.Twoje ciało i umysł muszą się w tym momencie odprężyć.
I niech się pali i wali wszystko,ta 1h ma być.
Głowa do góry,gorzej było i chwalili :sloneczko:
 
 
Milia 
Wyższy Stan Ducha



Pomogła: 12 razy
Wiek: 40
Posty: 995
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-11-16, 16:36   

xwegax napisał/a:


u mnie nie tyle brak czasu jest problemem, a może nie tylko - bardziej coś w rodzaju wypalenia zawodowego. Nie warto, za dużo to mnie kosztuje, odbiera radość życia... Niestety brak czasu na gotowanie to tylko część prawdy- nie lubię gotować i nie bardzo umiem. Nie wiem, może powinnam przeczekać, idę w przyszłym tygodniu na urlop, odpocznę od ważnych projektów i wstawania do roboty, może mówiąc kolokwialnie wyluzuję. Tylko jak nie wygram w totka w grudniu znów zaczną się kanapki, obiadki i pewnie dołek.

Przeczytalam dotychczasowe odpowiedzi i nie jestem pewna czy wsrod odpowiadajacych osob ktos autentycznie cie zrozumial...
Ja chcialam tylko slowo a propos odbierania radosci zycia...
Ja zawsze lubilam mieso, nie mialam takiego szczescia jak tu wiekszosc, ze "od dziecka nienawidzilem miesa a jak juz to tylko chude". Dalej wiem jaki ono ma smak i zapach i na ile milionow pysznych sposobow moze byc przyrzadzone, a do tego moj maz dalej je i jak czasem sobie robi to slina mi cieknie jak psu! I wtedy wlasnie mam wrazenie ze odbieram sobie radosc zycia.
Przyrzadzam sobie wtedy cos bardzo smacznego, zeby mu nie zazdroscic.
Jednak o ile z miesa udalo mi sie zrezygnowac, z mniejszym badz wiekszym trudem, to z sera juz nie moge. Starania podjelam: probowalam sery weganskie. Niestety nie przyjely sie w mojej kuchni.
Doszlam do wniosku ze rezygnacja z sera wiazalaby sie dla mnie ze zbyt duzym ryzykiem ze pewnego dnia skusze sie i wszystko zarzuce. Boje sie frustracji.

Wiem doskonale o co chodzi weganom i zgadzam sie z nimi 100%-owo. Podziwiam ich.

Sama wyeliminowalam co sie da (mleko, jogurty, smietane), staram sie "zyc po wegansku", kupowac weganskie kosmetyki, nie kupowac skory, ale boje sie "puryzmu" bo wiem ze w pewnym momencie zaczelabym sie meczyc.
Moze jeszcze nie dojrzalam? Czy "dojrzenie" jest wtedy kiedy radosc z ocalania zwierzat jest tak wielka ze juz sie nie mysli o sobie?

Kazdy sam sobie wyznacza granice.
Tak czy inaczej nie ma idealnych wegan: prawdziwy weganin, wedlug mnie, nie powinien posiadac zwierzat (bo ogranicza im teren, narzuca swoja wole, trzyma je w pewnym sensie w niewoli) ani dzieci (posiadanie dzieci i ogolnie namnazanie sie podczas gdy Ziemia peka w szwach jest bardzo nieekologiczne), powinien nie golic sobie ani brody ani nog - no bo przeciez seksizm, tak?
Jak to mowia: "dobry weganin to martwy weganin" ;)
Troche odbieglam od tematu.
Nie wiem czy ci pomoglam, w kazdym razie wiedz ze tez tak mam (co prawda w zakresie wegetaRianizmu). Nie jestes sama.

[ Dodano: 2012-11-16, 16:48 ]
Na to konto ide sobie teraz zrobic weganski posilek na dzis wieczor ;)
Jeszcze chcialam dodac ze o ile nielubienie gotowania jest pewnym problemem, to brakowi umiejetnosci mozna zaradzic. Przejdz sie do ksiegarni i obejrzyj dzial z kuchnia wegetarianska. Na pewno cos fajnego znajdziesz. Przepisy wegetarianskie czesto mozna przerobic na weganskie, zazwyczaj wystarczy "nie posypac serem", a zamiast smietany dac smietane sojowa. Zreszta w ksiazkach wegetarianskich jest mnostwo przepisow weganskich, bez zadnego dodatkowego kombinowania.
Ostatnio zmieniony przez Milia 2012-11-16, 17:18, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Surri 
Żona Admina
Pizdata


Pomogła: 78 razy
Wiek: 34
Posty: 11325
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-11-16, 17:03   

Łysica napisał/a:
Szufla!
Surri napisał/a:
Wszystko się zmieniło jak zamieszkałam z taffitem.

To ja też chcę mieszkać z Taffitem!Może się coś zmieni! :mrgreen:
XwegaX

A ja mogę zostać? ;)

[ Dodano: 2012-11-16, 18:09 ]
Milia napisał/a:
Przeczytalam dotychczasowe odpowiedzi i nie jestem pewna czy wsrod odpowiadajacych osob ktos autentycznie cie zrozumial...

ależ ja rozumiem tylko, że wega pisze, że chce konstruktywnych porad jak łapać wiatr w żagle. więc się pojawiają. Takie jakie każdemu z nas przychodzą do głowy i jakie każdy z nas uznaje za cenne :)
_________________
Śpieszmy się kochać mężczyzn oni tak szybko tyją!

Połykaj z Surri
Ostatnio zmieniony przez Surri 2012-11-16, 17:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
D.M. 
Guru Veg
weg liberalny



Pomógł: 15 razy
Wiek: 48
Posty: 4720
Skąd: Kielce
Wysłany: 2012-11-17, 23:26   

Jo_Super napisał/a:
Ja specem nie jestem, ale może wit D Ci brakuje (stąd kiepski nastrój) i jodu (brak energii do życia).

Chyba jeszcze magnez jest ważny dla dobrego nastroju. Jedz więcej czekolady lub pestek słonecznikowych.
 
 
filifjonka 
Veg przez duże V
powered by plants



Pomogła: 37 razy
Wiek: 32
Posty: 1943
Skąd: dupa
Wysłany: 2012-11-18, 22:23   

Mi wystarczy świadomość, że jestem czysta, że w moim ciele nie ma ciał martwych zwierząt, że w dużej części chronię te cudowne, małe istoty. Pomyśl o tym, że to przecież piękne. Nie wiem, może ja jestem jakaś dziwna, ale dla mnie ta świadomość jest wspaniała. Nie chcę wywyższać się nad innych, nie chcę się tym chwalić, nie pouczam i nie wykłócam się, ale czasami pomyślę sobie - jestem wegetarianką (niemal weganką) i to jest magiczne.

A co do konstruktywnych rad, to nie wiem... Mi pomaga bardzo to forum, pomagają mi po prostu inni ludzie o tej samej ideologii. To dobre, kiedy uświadamiasz sobie, że to nie jest wcale takie rzadkie i dziwaczne, ale w pewien sposób, dla niektórych, normalne. Czytam wegańskie blogi, spotykam się z wegekoleżankami i czuję, jakby to było całkiem naturalne. Czasem są chwile kryzysu, pisałam o nich również tutaj, ale mijają.
_________________
Ostatecznie wszystko, co żyje, ma w środku jakąś kiszkę.
 
 
yuka66 
Veg nad Vegami



Pomogła: 2 razy
Posty: 224
Skąd: Kopenhaga
Wysłany: 2012-11-19, 09:48   

Jesli nie masz czasu gotować, to może powinnaś zaopatrzyć się w duża ilośc owoców - banany, jabłka, mandarynki. Ja zawsze mam przy sobie torbę suszonych daktyli.
Czy to ma sens - myśle, ze ma, nawet jeśli trudno w to uwierzyć, jak się patrzy na prawdziwe futra przy kapturach, skórzane buty i torby, wszechobecne mięso, mleko serwowane w przedszkolach.
Ja w chwilach zwątpienia lubię posłuchać Ingrid Nykirk.
 
 
Tequilla 
Veg Do Potęgi
wujek dobra rata



Pomógł: 23 razy
Wiek: 42
Posty: 3576
Skąd: Byt GoGo
Wysłany: 2012-11-19, 14:37   

filifjonka napisał/a:
Nie chcę wywyższać się nad innych


A ja chcę (choć robię to po cichu). Uważam, że w tym aspekcie każdy wegetarianin stoi wyżej od mięsożercy, co nie znaczy, że jest lepszy w każdej innej dziedzinie życia/ etyki. ( w sumie to taka oczywista oczywistość ;) )
_________________
rzułta rzaba rzarła rzur

cat bless you

 
 
Łysica 
NieVeg


Pomógł: 16 razy
Wiek: 100
Posty: 2523
Skąd: z rury wydechowej
Wysłany: 2012-11-19, 16:21   

Szufla! :offtopic:
Surri napisał/a:
A ja mogę zostać?

No jasne że TAK! :tupie:
 
 
vanityy 
Veg Do Potęgi



Pomogła: 4 razy
Wiek: 28
Posty: 2343
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-11-19, 17:44   

Cytat:
powinien nie golic sobie ani brody ani nog - no bo przeciez seksizm, ta

nie :roll:
_________________
- Tatooo. a gdzie sa ludzie? - pyta mały yeti
- Ludzie się skończyły - jedz dżem.


Można pogłaskać naszego królika i nadać mu imię. Królik ma to w dupie a państwu będzie miło
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group