Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Gusta alkoholowe .
Autor Wiadomość
Surri 
Żona Admina
Pizdata


Pomogła: 78 razy
Wiek: 35
Posty: 11327
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-02-08, 07:21   

Mak napisał/a:
trzy-dwa-jedena

Imprezowy drink z czasów licealnych :D
_________________
Śpieszmy się kochać mężczyzn oni tak szybko tyją!

Połykaj z Surri
 
 
 
arahja 
Veg Do Potęgi
jestę bucą



Pomogła: 50 razy
Posty: 2462
Skąd: brrrr
Wysłany: 2013-02-08, 11:00   

imprezowy drink polowy studiow, fuuu
 
 
filifjonka 
Veg przez duże V
powered by plants



Pomogła: 37 razy
Wiek: 32
Posty: 1943
Skąd: dupa
Wysłany: 2013-02-08, 11:11   

Moja kumpela tworzyła coś jak "kociołek rozmaitości" albo "kociołek ciotki Hanki" i wlewała do gara wszystkie butelki z alkoholem, jakie się nawinęły... miało to paskudny, brązowo-sraczkowaty kolor ale ludziom smakowało. Ja się nie odważyłam.
_________________
Ostatecznie wszystko, co żyje, ma w środku jakąś kiszkę.
 
 
eliwinter 
Guru Veg
wu-wei



Pomogła: 21 razy
Wiek: 46
Posty: 5808
Skąd: z dziupli
Wysłany: 2013-02-08, 11:21   

filifjonka napisał/a:
Moja kumpela tworzyła coś jak "kociołek rozmaitości" albo "kociołek ciotki Hanki" i wlewała do gara wszystkie butelki z alkoholem, jakie się nawinęły... miało to paskudny, brązowo-sraczkowaty kolor ale ludziom smakowało. Ja się nie odważyłam.


Podstawowa zasada - nie mieszać. Po czymś takim kac gigant murowany...
_________________
Zawsze sobie powtarzam: Trzeba patrzeć na światełko w tunelu. Może to nie pociąg jedzie.
weganizm udomowiony
weganizm udomowiony na Facebooku
Inspirujący wykład, który może zmienić Twoje życie - Gary Yourofsky
 
 
 
filifjonka 
Veg przez duże V
powered by plants



Pomogła: 37 razy
Wiek: 32
Posty: 1943
Skąd: dupa
Wysłany: 2013-02-08, 11:22   

Ta, powiedz to studentom pierwszego roku ;-)
_________________
Ostatecznie wszystko, co żyje, ma w środku jakąś kiszkę.
 
 
eliwinter 
Guru Veg
wu-wei



Pomogła: 21 razy
Wiek: 46
Posty: 5808
Skąd: z dziupli
Wysłany: 2013-02-08, 11:25   

Nauczą się przez doświadczenie ;)
_________________
Zawsze sobie powtarzam: Trzeba patrzeć na światełko w tunelu. Może to nie pociąg jedzie.
weganizm udomowiony
weganizm udomowiony na Facebooku
Inspirujący wykład, który może zmienić Twoje życie - Gary Yourofsky
 
 
 
buu 
Ostoja Wiedzy
o ironio,muzo ma!



Pomogła: 6 razy
Wiek: 26
Posty: 576
Skąd: Nederland
Wysłany: 2013-02-08, 12:53   

filifjonka, kociołek Panoramixa! :D
Nie próbowałam, ale legenda gdzieś tam krąży.
_________________
"Jon: Liz tu będzie lada moment! (spogląda na zegarek) Czekaj... Zegarek mi stanął! Teraz to ona NIGDY tu nie dotrze!
Garfield: Oby jego gatunek nigdy się nie rozmnożył."
 
 
filifjonka 
Veg przez duże V
powered by plants



Pomogła: 37 razy
Wiek: 32
Posty: 1943
Skąd: dupa
Wysłany: 2013-02-08, 12:58   

Tak, buu, była też taka nazwa! Dzięki za przypomnienie, bo jest piękna :-D
_________________
Ostatecznie wszystko, co żyje, ma w środku jakąś kiszkę.
 
 
Mak 
Łamacz Klawiatur
bunnytarian



Pomógł: 5 razy
Wiek: 37
Posty: 345
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2013-02-08, 18:22   

U mnie piwo+wódka, to nie jest jakieś niespotykane combo, ale to raczej w ilościach rekreacyjnych, bo nie problem przedobrzyć. Ale jak jest konkretna ustawka, to zwykle idzie jeden rodzaj trunku. Pamiętam jak raz zmieszałem chyba wszystko co można było zmieszać (brakowało chyba tylko musującego wina i tych szlachetniejszych mocnych alkoholi). Kac sam w sobie nie był zbyt okrutny, ale łeb pękał mi przez cały dzień bez względu na ilość przyjętych etopiryn i podobnych specyfików. Jednak bywało i tak, że się mieszało (bo po co się uczyć na błędach? :P), a na drugi dzień nic.

PS. przypomniał mi się jeszcze jeden drink z serii mało wybrednych. znam go pod nazwami Karimucze oraz Turbocola. Mieszamy mózgojeba z colą i dodajemy soku z cytryny. cheers :mrgreen:

PS2. z opcji bardziej burżujskich ciekawym wyjściem jest nektar bananowy z jakimś wiśniowym likierem. jednak to propozycja dla słodkolubnych, bo często słyszę jak ludzie narzekają, że to strasznie słodkie. w dupie byli, gówno widzieli :mrgreen:
_________________
 
 
Jo_Super 
Wyższy Stan Ducha


Pomogła: 3 razy
Posty: 952
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-02-08, 19:44   

Mak napisał/a:
nektar bananowy z jakimś wiśniowym likierem.


Dobry jest nektar bananowy z metaxą i grenadyna. Osobiście nie przepadam za gęstymi drinkami. Są dobre, ale dużo się tego nie da wypić.

Ja zawsze mieszam i zawsze głowa boli następnego dnia. Niestety nic na to nie mogę poradzić. Jak już imprezuję to ostro.
 
 
Mak 
Łamacz Klawiatur
bunnytarian



Pomógł: 5 razy
Wiek: 37
Posty: 345
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2013-02-08, 21:03   



sorry, nie mogłem się powstrzymać :mrgreen: żeby nie było, ja do najświętszych też nie należę
_________________
 
 
Jo_Super 
Wyższy Stan Ducha


Pomogła: 3 razy
Posty: 952
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-02-08, 21:26   

Haha, to zdjęcie przypomniało mi dlaczego obawiam się macierzyństwa ;)

Jeśli chodzi o mnie, to owszem lubię zaszaleć, ale też wiem, że mogę sobie na to pozwolić, nie jestem z tych co po alkoholu stają się ciężarem. Nigdy nie wymiotuję, nie psuję rzeczy dookoła siebie i nie wszczynam bójek. Jestem idealnym pijakiem :mrgreen:
 
 
eliwinter 
Guru Veg
wu-wei



Pomogła: 21 razy
Wiek: 46
Posty: 5808
Skąd: z dziupli
Wysłany: 2013-02-08, 23:44   

Mak, :lol:

Wódka z colą. A najlepiej whisky z colą. I z cytrynką. Nie mogę mieszać nawet popitek. Jak cola, to cola. Jak się skończy i trzeba pić sok, występuje wówczas wielkie prawdopodobieństwo...tego...migreny :chyt:

A, i jako weganka jestem niezwykle ekonomiczna - dużo mniejsze ilości alko starczają, żeby osiągnąć ten sam efekt co kiedyś... 8-)

Co do leczenia efektów dnia poprzedniego - wspomaganie wątroby (ostropest lub sylimarol) oraz uzupełnienie witamin B complex, duża dawka vit.C.
Podczas imprezy najlepiej jeść tłusto i szczególnie ograniczac węglowodany, choć przy wegańskim stylu życia to nieco kłopotliwe... :roll:
_________________
Zawsze sobie powtarzam: Trzeba patrzeć na światełko w tunelu. Może to nie pociąg jedzie.
weganizm udomowiony
weganizm udomowiony na Facebooku
Inspirujący wykład, który może zmienić Twoje życie - Gary Yourofsky
 
 
 
Megana 
Łamacz Klawiatur



Pomogła: 2 razy
Posty: 290
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-02-08, 23:48   

Ja tam zawsze byłam bardzo ekonomiczna. Niezależnie od diety. Jedno dębowe mocne i szlus.
Po drugim tańce na stole i inne cuda wianki a na drugi dzień masakra. :roll:
_________________
Nasza geriatria...
http://oddzialgeriatryczny.blog.pl/
poprzednie:
http://forum.miau.pl/view...p?f=21&t=142176
 
 
Mak 
Łamacz Klawiatur
bunnytarian



Pomógł: 5 razy
Wiek: 37
Posty: 345
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2013-02-09, 01:41   

eliwinter napisał/a:
A, i jako weganka jestem niezwykle ekonomiczna
powiadasz? bo ja ostatnimi czasy notuję straszliwy spadek formy. jakoś tego nie łączyłem, bo weganinem jestem od około roku (nigdy nie byłem wegetarianinem), a grubsze zgodny przy pozornie niepozornych dawkach etanolu miałem wcześniej. ale może jakiś związek jest. nie ukrywam, że miałem epizody kiedy chciałem aby tolerancja alkoholu mi spadła, bo to było nieekonomiczne momentami.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Mak 2013-02-09, 01:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group