Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Moja przygoda z wegetarianizmem
Autor Wiadomość
tomek 
Wyższy Stan Ducha



Pomógł: 1 raz
Wiek: 46
Posty: 700
Skąd: Poznań
Wysłany: 2005-08-01, 15:17   Moja przygoda z wegetarianizmem

Wszystko zaczęło się gdy miałem 15 lat. Wtedy to na obozie wędrownym poznałem chłopaka który jadł głównie chleb z dżemem na śniadanie i kolację, podczas gdy cała reszta, razem ze mną, obżerała się wędliną. Zaciekawił mnie ten osobnik i zaczęliśmy rozmawiać. Pragnę przypomnieć, że był to czas póżnego PRL-u i nie było wówczas sklepów ze zdrową żywnością, nawet kotlety sojowe, tak dziś powszechne, były niedostępne. Biedaczek jadł chleb z dżemem, czasem jakieś warzywko, bo nic innego nie było. To właśnie ten człowiek mnie zainspirował. Szkoda, że już więcej się nie spotkaliśmy.
Póżniej byl punk, zacząłem czytać różne ziny, m.in. "Skowyt". Otworzyły mi one ostatecznie oczy na to nad czym wcześniej się nie zastanawiałem, że świat jest pełen bezgranicznego okrucieństwa wobec zwierząt i można coś z tym zrobić, np. przechodząc na wegetarianizm. Jesienią porzuciłem jadanie mięsa oprócz ryb, pewnie dlatego że zbyt mocno tkwiłem w czrześcijańskiej mentalności wg której ryby są daniem postnym. Po kilku miesiącach skończyłem z tym. Na początku było bardzo ciężko, ale nauczyłem się sam gotować. Z czasem gdy system się zmienił zaczęły się pojawiać sklepy ze zdrową żywnością. Jechałem wtedy na wyprawę do Warszawy i coś tam kupowałem, zwłaszcza przed dłuższymi wyjazdami wakacyjnymi np. w góry. Wtedy też skończyłem z jajami i mlekiem i tak trwa do dziś.
Jeszcze może coś o reakcji mojej rodzinki. Miałem szczęście, bo jakoś zaakceptowali mój wybór. Dziś widzę nawet, że rodzice, choć nie są wegetarianami, to jedzą mięso w niewielkiej ilości. Jeden wujaszek powiedział nawet, że ponieważ poszczę cały rok to uzbieram sobie dużo punktów u Boga i z pewnością pójdę do nieba (he..he..!).
Tak się rozpoczęła moja przygoda z wegetarianizmem i trwa do dziś.
_________________
http://meteo7.wordpress.com - blog pogodowy
 
 
Astarte 
Natchniony Veg
AnaRchia



Wiek: 31
Posty: 119
Skąd: Cienie...
Wysłany: 2006-09-08, 21:38   

Mówi się, że największy wpływ na ludzką psychikę mają przypadkowi ludzie. Chyba jakaś kropla prawdy w tym jest...
_________________
*She rise pathway of blood
No one escape from her sorrow
Lloth the mighty queen
Seductress of Gods and mortals*

-Astarte- ''Black Mighty Gods''
 
 
 
Margot 
Veg przez duże V



Pomogła: 2 razy
Wiek: 39
Posty: 1422
Skąd: Jasło/Gorlice
Wysłany: 2007-01-10, 16:27   

U mnie zaczęło się dosyć późno, chociaż od wczesnego dzieciństwa "ciągnęło" mnie ku wegetarianizmowi. Nigdy nie lubiłam mięsa, a siostra mojej babci, mieszkająca w USA, będąca od 45 lat wegetarianką, w czasach PRL-u przysyłała mojej rodzince cuda typu: kotlety i mleko sojowe, mleko ryżowe czy bulion i smalec wegetariański. Zdążyłam więc zasmakować w specjałach tej kuchni.
Miałam jednak (później - w latach 90 - tych) kilkoro przyjaciół, którzy niezwykle zaborczo podchodzili do swojego nowoodkrytego wegetarianizmu. Byli bardzo nietolerancyjni i to mnie zraziło. Oczywiście, każdy sam wybiera swoją drogę. Ale ja jestem nieco przekorna z natury :evil:
Dopiero od dwóch lat jestem laktowegetarianką. Ale kilka tat wcześniej byłam semi (chociaż nawet nie wiedziałam, że tak sie to nazywa). Cieszy mnie świadomość tego, że jest to :lewituje: wyłącznie moja decyzja, podjęta w wyniku własnych przemyśleń. Cóż, każdego dopadnie jego własne przeznaczenie.... :lewituje:
_________________
Lilypie Premature Baby tickers
Daisypath Anniversary tickers

http://www.chatkamargot.blogspot.com/
 
 
 
sopocianka 
Veg Dojrzały



Posty: 65
Skąd: Sopot
Wysłany: 2007-08-28, 08:42   

Tomku, piękna historia :)

"Zaciekawił mnie ten osobnik" -cudo! :>
_________________
Zapraszam do mojego bloga: http://cieciorka.blogspot.com/
 
 
Kajcia 
Ostoja Wiedzy
SxE



Wiek: 30
Posty: 454
Skąd: że znowu :P (Reszel)
Wysłany: 2007-08-28, 09:03   

Każdy ma swoją własną piękną historię, w wyniku której został vege, bo jak nie nazwać pięknym nieprzyczynianie się do śmierci tylu kochanych zwierzaczków ?
Moja przygoda... Hm... wszystko zaczęło się tak naprawdę jeszcze w podstawówce. Moja przyjaciółka przestała jeść mięso (obecnie wróciła do dawnych nawyków mięsożerczych)... Jej postawa dała mi dużo do myślenia. Często z nią jadałam, ponieważ grałyśmy w jednej drużynie p.ręcznej, więc kontakt z wege miałam zapewniony. Z biegiem czasu prezkonałam się, że obiad z podwójną surówką zamiast kotleta bardziej mi odpowiada.
No ale wracałam do domu, a tam czekał tatuś z talerzykiem pełnym gulaszu ;p Heh... Tak po prawdzie to nie rozumiałam dlaczego tyle ludzi nie je mięsa. Nie myślałam nad tym, że abym mogła zjeść szynkę, musi ucierpieć niewinne zwierzątko... Może nie chciałam się nad tym zastanawiać? Ale czy to o czym nie myślimy nie istnieje...?
I tak temat wegetarianizmu powracał w moich myślach. Ograniczyłam spożycie mięsa do koniecznych obiadów, ale unikałam go jak tylko mogłam. Najgorzej było oprzeć się rodzinie, bo z natury jestem bardzo wrażliwą i nieodporną na wpływy osobą.
No ale... skończyłam gimnazjum i już w liceum nabrałam więcej pewności siebie, stałam się bardziej asertywna i zrozumiałam co to znaczy wegetarianizm. Dlatego definitywnie skończyłam ze wszystkim co było żywe i myślało.
Potem poznałam mojego późniejszego chłopaka, ktory jest sXe i on mnie do reszty wciągnął w wegetarianizm...
I tak to wszystko wyglądało z mojej strony. :) Kto doczytał do tego momentu - gratuluję :D
_________________
buduję oddzielną egzystencję.




:shep:
 
 
 
Jakub 
Guru Veg
takCZYtak,CALLmeJAK



Pomógł: 6 razy
Wiek: 38
Posty: 4243
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-08-28, 13:03   

Ja doczytałem i to bez wielkiego bólu. :D

Ja za to pamiętam dokładną datę [historii nie będę opowiadał, bo długa a bajarz ze mnie żaden] - traf chciał, że uświetniłem swoim wegetarianizmem święto narodowe. Konkretnie 11 listopada. Do dziś pamiętam siebie wysiadającego ze 180-tki, powiewające flagi i kiczowata pierwsza strona w "Gazecie Wyborczej"...
_________________
"Umysł jest swoją własną siedzibą
i w sobie samym może zamienić
niebo w piekło i piekło w niebo."

John Milton
 
 
sincerity
Veg Do Potęgi


Pomógł: 8 razy
Posty: 2739
Wysłany: 2007-08-28, 13:22   

Jakub napisał/a:
uświetniłem swoim wegetarianizmem święto narodowe

Ja również, tyle że Szwajcarii ;)

A jeśli idzie o Polskę, to uświetniłam rocznicę wybuchu powstania warszawskiego i zniesienia kartek na mięso 8-)
_________________
Some are born to sweet delight,
Some are born to endless night.

 
 
michelle 
Natchniony Veg


Pomogła: 4 razy
Posty: 125
Wysłany: 2007-08-30, 21:26   

Jakub napisał/a:
uświetniłem swoim wegetarianizmem święto narodowe


sincerity napisał/a:
uświetniłam rocznicę wybuchu powstania warszawskiego i zniesienia kartek na mięso 8-)


No coś w tym musi być :D Ja uświetniłam Wniebowstąpienie NMP 15 sierpnia br., zupełnie nieświadomie, ale wstąpiłam nie do nieba tylko na ścieżkę witariańską ;)
 
 
Jakub 
Guru Veg
takCZYtak,CALLmeJAK



Pomógł: 6 razy
Wiek: 38
Posty: 4243
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-08-30, 22:30   

Wiecie, tak naprawdę, to każdego dnia jest jakieś święto, choćby to było święto zużytych szczoteczek do zębów. ;-)
_________________
"Umysł jest swoją własną siedzibą
i w sobie samym może zamienić
niebo w piekło i piekło w niebo."

John Milton
 
 
Kajzerka=) 
Veg Niebanalny



Posty: 85
Skąd: Błonie/ Wa-wa
Wysłany: 2007-08-31, 09:46   

Zgadzam się i czasami święta są tak wymyślne, że aż śmiech łapie =)
 
 
 
Hate 
Mentor
Pull The Plug



Pomógł: 33 razy
Wiek: 40
Posty: 8390
Skąd: Glasgow
Wysłany: 2007-08-31, 13:51   

My z zona swoim slubem uswietnimy rocznice wkroczenia wojsk radzieckich do polski (17 wrzesien) 8-)
_________________
Tyle rzeczy do zrobienia. Tylu ludzi do zniszczenia.

https://smialezdjeciapatrycji.wordpress.com/

I blog na fb:

https://www.facebook.com/...06096063015461/
 
 
Jakub 
Guru Veg
takCZYtak,CALLmeJAK



Pomógł: 6 razy
Wiek: 38
Posty: 4243
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-08-31, 15:51   

:offtopic: A mój ojciec 22 lipca [konstytycja komunistyczna z 1952 r.] rzucił palenie.
_________________
"Umysł jest swoją własną siedzibą
i w sobie samym może zamienić
niebo w piekło i piekło w niebo."

John Milton
 
 
Malroy 
Veg nad Vegami
Feniks



Wiek: 40
Posty: 238
Skąd: Toruń
Wysłany: 2007-08-31, 20:28   

A moja żona oswiadczyła mi wczoraj podczas gdy ja kierowałem samochodem, że, cytuję: "Borys, .... [długa przerwa]... chciałabym Ci oświadczyć...[kolejna przerwa]... że dojrzałam do tego, aby nie jeść już nigdy więcej mięsa" Prawie żem nie walnął w samochód przede mną, tak poważnie to powiedziała, no ale się cieszę i to bardzo ! Kiedyś powiedziała, że jak się zdecyduje to już zdania nie zmieni, zobaczymy - ale teraz co z małymi, mamy im gotować mięcho? Kurde mam zagwozdkę nielichą :/
_________________
http://www.shac.pl
http://www.lalucza.bzzz.net
 
 
 
Kajzerka=) 
Veg Niebanalny



Posty: 85
Skąd: Błonie/ Wa-wa
Wysłany: 2007-08-31, 21:23   

Ja swoim narodzeniem uświetniłam Boże Ciało :D
_________________
Tak mało do szczęścia potrzeba :

- skrawek gwiezdnego nieba
i słońca co dzień ozłoci
gdy rano otwierasz oczy.

- kropelek rosy na trawie
i śpiewu ptaków o świcie,
trzeba się jednak nauczyć
patrzeć
i kochać życie !

K.Jabłońska
 
 
 
katrinko 
Wyższy Stan Ducha
jamioł



Pomogła: 3 razy
Wiek: 45
Posty: 621
Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Wysłany: 2007-08-31, 21:29   

Całkiem niechcący ślub brałam w 7. rocznice swojego wegetarianizmu.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group