Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Hate
2013-09-27, 05:34
pomocy, tonę
Autor Wiadomość
an 
Veg Do Potęgi
UCZCIWOŚĆ ponad TWA


Pomogła: 36 razy
Posty: 2791
Skąd: Lond
Wysłany: 2013-09-29, 07:53   

Mając więcej danych, to nie jest już taki sam obraz sytuacji.
To co jest pewne i sam wiesz o tym, to że trzeba obniżyć cholesterol.

Możesz sprawdzić poziom wapnia i ewentualnie zrobić densytometrie - pokaże stan kości, ma to pośredni związek z wapniem, ale nie tylko nim.
Jeśli możesz sobie pozwolić finansowo, to zbadaj homocysteinę.


Wydaje mi się, że za dużo w Twoim jadłospisie tłuszczu, także oliwy (ale może obraz został jakoś zakrzywiony ;) ), wyizolowane składniki w nadmiarze nie sa dobre, nawet jesli w pewnych małych ilościach są wskazane albo niezbędne.
Za to za mało warzyw, następnie owoców i orzechów (mieszanych)

Ryb zarówno hodowlanych jak i morskich obawiałabym się ze względu na kumulowanie toksyn

Podobnie jak inni, myślę, że bieganie to nie najlepszy sport, dla stawów chyba szczególnie, tez polecałabym bardziej rower/ek i jakieś ćwiczenia na brzuch


Poza tym polecam wiarygodne oparte na nauce informacje ze stronki fundacji wiemy co jemy https://www.facebook.com/WiemyCoJemy?fref=ts
https://www.facebook.com/...183630771680299

I fajnie, że starasz się żyć zdrowiej, bardziej świadomie

Nie bierze do siebie tego, że temat został przeniesiony, tamten dział z kilkoma podkategoriami w tym zdrowia, dotyczy wegetarianizmu

Ponieważ jadasz ryby, to masz w diecie te składniki, które są przedmiotem większej uwagi ze strony nie jadających żadnych zwierząt, typu omega-3, wit.B12, D itp
_________________
Koniecznie zainteresuj się swoją witaminą B12 (i zależną od niej homocysteiną)
oraz kwasami tł. omega-3, witaminą D i ferrytyną!

http://www.youtube.com/wa...E&feature=share Rewelacyjny wykład naukowy o wierzeniach, cudach, religii, moralności ...

.... http://www.youtube.com/wa...feature=related
Ostatnio zmieniony przez an 2013-09-29, 08:40, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
mistixusx
NieVeg

Posty: 14
Wysłany: 2013-09-29, 12:29   

Paweł,
Dzięki za to co napisałeś. Dokładnie tak samo myślę - to jest normalne. Gdyby nie Twój wpis to nie zmieniłbym decyzji co do tego, że to koniec mojego pobytu na tym forum i proszę admina o wykasowanie wątku. Nie chodzi o poczucie ataku, nie nie, tak tego nie odebrałem. Chodzi o obcowanie z kimś/czymś co się w życiu odrzuciło i nie chce się mieć z czymś takim do czynienia (poziom siedemnastolatka miałem w wieku siedemnastu lat).

An,
Dzięki za wyczerpującą odpowiedź. Padły tutaj sugestie że za mało warzyw albo ziaren. Chleba za dużo i oliwy.
Tak, tak może być. Zresztą sam odczuwam potrzebę więcej zielonego, ale kurcze jeszcze nie mam pomysłu jak to wdrożyć. Jeśli chodzi o pieczywo to jem pełno ziarniste kupowane w dobrej bardzo starej piekarni z tradycjami, której ufam. Po drugie wrócę chyba do wypieku własnego chleba na zakwasie, co kiedyś praktykowałem i jakoś się rozmyło. Chyba pomyślę też o ciastkach owsianych czy ze wszystkimi ziarnami - tak żeby częściowo zastąpić tym chleb. Badania o których piszesz - oczywiście przeprowadzę.

Z bieganiem, powiem coś więcej, bo wracacie do tej kwestii.
Zacząłem z tym tematem wiosną 2012. A wiecie dlaczego?
1. Podwyższone ciśnienie
2. Od kliku lat bolący staw biodrowy, starość nie radość :)

Ciśnienie spadło. Staw biodrowy dziś już mnie nie boli. Oczywiście w pierwszych miesiącach 3-5km to był maks. Ale biegałem to różnym tempem. I właśnie bolące stawy biodrowe hamowały mnie do większych dystansów - tak było przez cały rok. Miałem też coś takiego, że byłem zmęczony. Gdybym w czasie biegu zobaczył gdzieś kanapę, to po prostu bym się położył i pospał :)
Po zimowej dwu miesięcznej przerwie stawy przestały mnie boleć w ogóle. Dziś biegnę kilkanaście kilometrów bez żadnego bólu ani w czasie biegu ani później. Natomiast inna rzecz istotna jest: po zmianie diety wzrosła we mnie motywacja do biegania, miałem sto razy więcej energii niż rok temu. Oczywiście mój entuzjazm skończył się w sierpniu jak przyszedł kryzys. Informacja o tętniaku serca nie jest budująca.

Do czego zmierzam? Bieganie to fantastyczna dyscyplina. An, nie jest tak jak piszesz o bieganiu, to mity. Zasada jest prosta: jeśli czegoś nie używasz to zanika. Jeśli ktoś nie biega i nagle chce stać się maratończykiem, to nie ma do tego warunków. Ale przy zdroworozsądkowym podejściu można sobie to wykształcić. Mój ból biodra, który miałem przez parę lat, od siedzenia na krześle, zniknął. Im więcej biegasz (lepiej biegasz) tym masz sprawniejsze wszystko: nogi, mięśnie, więzadła, układ krążenia, serce, wydolność płuc.
Ja popełniłem błąd, bo jestem ultrasem z natury. Zmieniłem dietę w momencie kiedy w bieganiu doszedłem do granicy wytrzymałości mojego układu oddechowego i wymiany ciepła, bo przy 10KM już naprawdę zaczynam się męczyć.
I może paliwa zabrakło. Ale jak się dowiedzieć co jest potrzebne? Nie mam pojęcia.Do pierwszego kryzysu.
Tak bym to zinterpretował. Ale jak doszły do tego wspaniałe wieści o moim sercu... To już załamka.

Na razie zobaczymy co mi da virgo cardio, bo tam jest dawka 100% zapotrzebowania dziennego na żelazo, witaminy B. Po drugie muszę inaczej zacząć pić.
No i te badania o których mówicie.

Jeszcze coś:
Ktoś pisał o polskich restauracjach. Lubię restauracje. I żeby przeżywać irytacje, nie trzeba być wegetarianinem ani veganinem ani czymtamjeszcze. Wystarczy chcieć oczekwiać normalności, i wtedy zaczynają się schody...
 
 
pawel. 
Ban!


Pomógł: 6 razy
Posty: 1787
Wysłany: 2013-09-29, 17:16   

Jest tez taka teza ze to co dawniej czlowiek robil z natura teraz robi "sztucznie".
Przykladowo kiedys czlowiek biegal i owszem ale olbo uciekal przed dzikimi zwierzetami albo je gonil: ) Czlowiek mial horror na zywo, adrelanine, przygode, podroze i romantyzm.

Teraz zyjemy w spoleczestwie dosc ustruktyrualizwanym. Braki w tych dzidzinach zastepujmy np ogladajac horror jesli mamy potzrebe adrenaliny. To tez ok tylko ze sztuczny zabieg. Podobnie bieg na 10km - kiedys nie istnial dla zabawy - teraz to jakby elemnt postepu o zdrwego zycia.

Moim zdaniem zamiast ogladac film o przgodach lepiej poprstu gdzies pojecach i miec przgode na zywo na jakis czas wystrczy: ) Oczywscie jesli masz prace rodzine itp nie zawsze da sie cos zmienic/ Tak czy siak to sa luzne mysli bo chcialem wszelkich mozliwych uwag i pomyslow.

Jest tez taka strona. Vegie.pl gdzie jest taki gosc ktorego nie polecam pod wzgedem jakby psycholgicznym ale lubuje sie i zna sie na tematach zwiazanych z wszekiego rdzju chemikalimi, bakrejami, tabletkami, suplementami itp. Zajrzyj tez tam moze. W tym przypadku polecam.
_________________
"Nowoczesny człowiek żyje w iluzji, że wie, czego pragnie – gdy tymczasem pragnie dokładnie tego, czego się od niego oczekuje, że będzie pragnął."
Erich Fromm
 
 
orzechova 
Guru Veg
żółtodziób



Pomogła: 70 razy
Wiek: 30
Posty: 5425
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2013-09-30, 11:16   

pawel. napisał/a:
1. Moim zdaniem oczywscie poziom moderacji nie jest najwyzszy i brak pszeszkolenia powduje ze kazdy robi co chce. W tym przypadku temat NAPRAWDE DOTYCZY ZDROWIA


owszem, ale nie zdrowa WEGETARIANINA, więc what's the point?
_________________
kiełkuj zielonym do góry! :)
 
 
pawel. 
Ban!


Pomógł: 6 razy
Posty: 1787
Wysłany: 2013-09-30, 12:51   

Podam taki przyklad. Jestes np chrzejaninem ale powiedzmy nie spelniasz wsztskich warnkow chzrjastwa. Np codziennie gzreszysz:) Wchdzisz na strone katolikow. Logujesz sie w temacie o zdrowiu chrzesjan - powiedzmy jest tam jakis taki dzial - a modelatr przenosci twoj watek do dzialu "Poganizm" - bo jak powiedzialem ktos nie spelnia idealne wsztskich warnkow.

Byc moze mialo by to sens edukacyjny nawet czy dydaktyczny gdyby nie to ze takiego sensu nie ma. Co najwyzej zniechecajacy.
_________________
"Nowoczesny człowiek żyje w iluzji, że wie, czego pragnie – gdy tymczasem pragnie dokładnie tego, czego się od niego oczekuje, że będzie pragnął."
Erich Fromm
 
 
Hate 
Mentor
Pull The Plug



Pomógł: 33 razy
Wiek: 40
Posty: 8390
Skąd: Glasgow
Wysłany: 2013-09-30, 13:02   

orzechova napisał/a:
owszem, ale nie zdrowa WEGETARIANINA, więc what's the point?
Chodzi o to, że modlator hyjt jest innego zdania, więc paweł będzie szedł w zaparte a jego "argumenty" będą z postu na post coraz bardziej absurdalne vide wypowiedź wyżej.
_________________
Tyle rzeczy do zrobienia. Tylu ludzi do zniszczenia.

https://smialezdjeciapatrycji.wordpress.com/

I blog na fb:

https://www.facebook.com/...06096063015461/
 
 
pawel. 
Ban!


Pomógł: 6 razy
Posty: 1787
Wysłany: 2013-09-30, 13:12   

Spojrz na swoj argumnt powyzej o trabancie i bmw to jest dopero aburd i belkot.

Natomiast swoja opinie przedtswiem w 4 punktach powyzej. Jesli kogos nie przekonuje spoko.
_________________
"Nowoczesny człowiek żyje w iluzji, że wie, czego pragnie – gdy tymczasem pragnie dokładnie tego, czego się od niego oczekuje, że będzie pragnął."
Erich Fromm
Ostatnio zmieniony przez pawel. 2013-09-30, 13:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Hate 
Mentor
Pull The Plug



Pomógł: 33 razy
Wiek: 40
Posty: 8390
Skąd: Glasgow
Wysłany: 2013-09-30, 13:20   

pawel. napisał/a:
Spojrz na swoj argumnt powyzej o trabancie i bmw to jest dopero aburd i belkot.
A może po prostu za bardzo się zdystansowałeś żeby go zrozumieć? Może twój umysł z powodu bliskości absolutu nie ogarnia już tak banalnych analogi? Zejdź na chwilę na ziemię, do zwykłych śmiertelników i przeczytaj to raz jeszcze.
_________________
Tyle rzeczy do zrobienia. Tylu ludzi do zniszczenia.

https://smialezdjeciapatrycji.wordpress.com/

I blog na fb:

https://www.facebook.com/...06096063015461/
Ostatnio zmieniony przez Hate 2013-09-30, 13:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
orzechova 
Guru Veg
żółtodziób



Pomogła: 70 razy
Wiek: 30
Posty: 5425
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2013-09-30, 13:58   

pawel. napisał/a:
Podam taki przyklad. Jestes np chrzejaninem ale powiedzmy nie spelniasz wsztskich warnkow chzrjastwa. Np codziennie gzreszysz:)


wszyscy chrzejanie grzeszą. nie mów że nie. a wegetarianin nie je mięsa. analogia kompletnie nie trafiona. o czym my w ogóle rozmawiamy? :roll:
_________________
kiełkuj zielonym do góry! :)
 
 
czerwony_autobus 
Veg przez duże V



Pomogła: 17 razy
Wiek: 27
Posty: 1686
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2013-09-30, 13:59   

Z chrześcijaninem powinno być raczej tak:
Wchodzi taki na forum chrześcijan i w dziale zdrowie pyta o to co zrobić z obniżonym libido po zażyciu tabletek antykoncepcyjnych.
_________________
"Kto oburza się na Hitlera, że traktował narody, które chciało mu się nazwać ''minderwertig'', tak jak my traktujemy zwierzęta, niech nie traktuje sam zwierząt tak jak Hitler ludzi!" - Hugo Steinhaus
 
 
Szura 
Veg nad Vegami



Pomogła: 1 raz
Posty: 196
Wysłany: 2013-09-30, 16:32   

Prędzej - czasem się modlę do Zeusa, składam temu i owemu ofiary, no i mam zeszyt z Hello Kitty. :mrgreen:
 
 
pawel. 
Ban!


Pomógł: 6 razy
Posty: 1787
Wysłany: 2013-09-30, 20:01   

Raczej tak. Wchdzi na forum chrzesjanskie i mowie mam prblem z tabletkami pomurzcie mi, ale przy okazji mam 2 zony. I go pakuja do dzialu poganizm:)

Szura.
W Zeusa?
nareszcie ktos po ludzku gada;)


ps.
Tak przyklad Agi jest chyba najlepszy. Ale to znowu by zalezalo co jest sednem chzrjastwa. Sa ludzie co uwazaja ze antykoncepcja ok i sa katolikami. Sa nawet tacy co wierza w reinkaranacje. To zalezy od jakby szerokosci definicji.
Ale na powaznie;
1) Dla niektrych definicja wegetjanizmu oznacza ze sie je ryby. Wiec kolega poplnilowszem blad ale maly./
2) Zwracenie uwagi pownno byc subtelne. Edukacyjne ze tak powiem.Dydaktyczne/
_________________
"Nowoczesny człowiek żyje w iluzji, że wie, czego pragnie – gdy tymczasem pragnie dokładnie tego, czego się od niego oczekuje, że będzie pragnął."
Erich Fromm
Ostatnio zmieniony przez pawel. 2013-09-30, 20:18, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Milia 
Wyższy Stan Ducha



Pomogła: 12 razy
Wiek: 39
Posty: 995
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-09-30, 21:47   

pawel. napisał/a:


ps.
Tak przyklad Agi jest chyba najlepszy. Ale to znowu by zalezalo co jest sednem chzrjastwa. /

chujarstwa??
 
 
Szura 
Veg nad Vegami



Pomogła: 1 raz
Posty: 196
Wysłany: 2013-09-30, 23:23   

Cytat:
Dla niektrych definicja wegetjanizmu oznacza ze sie je ryby. Wiec kolega poplnilowszem blad ale maly.


Dla niektórych 2+2=5.

Wegetarianizm polega na tym, że NIE JE SIĘ MIĘSA. Ryba to MIĘSO. Ergo osoba jedząca ryby nie jest na diecie wegetariańskiej. I tyle.
 
 
mistixusx
NieVeg

Posty: 14
Wysłany: 2013-10-01, 11:56   

Posłuchajcie misiaczki kolorwe, najwyraźniej macie problemy z rozumieniem podstawowych spraw. Może dieta wam nie służy?

Nie ma znaczenia kim jestem, nie ma znaczenia czy się nazywam tak czy inaczej. Zadaję merytoryczne pytanie i umieszczam je tam gdzie jest jego miejsce, dotyczy zdrowia. W żadnym poważnym forum moderacja nie przeniosła by wątku do działu dla mięsożerców gdyż nie dotyczy zagadnień związanych ze spożyciem mięsa. Czy to jest tak trudno zrozumieć.

Zupełnie osobną sprawą jest to czy znam definicję weg czy nie. Jeśli nie znam to można napisać: co ty bredzisz koleś. Ok, przyjmuję to.

A jeśli spożycie ryb ma wpływ na samopoczucie, które opisałem, to wtedy można napisać: to przez te ryby. I być może, gdyby temat przesunął się w kierunku mięsa bo dotyczyłoby to mojego pytania, wówczas migracja wątku miała by sens.

Fenomenem tego forum jest to, że w zależności od tego kim jesteś - wege czy miesożercą masz prawo pisać w jakiejś kategorii lub nie. Nigdy wcześniej nie widziałem czegoś podobnego na żadnym forum! Dlatego srodze się zadumałem nad tym. Moderacja nie przesuwa wątku w zależności od merytoryki dyskusji tylko zależnie od tego KIM JESTEŚ. Jest to żenujące i śmieszne. Jest brakiem zrozumienia czym jest forum w internecie. Ale zgodzę się, że ktoś mógł wymyśleć zamknięte forum. Tylko że wtedy trzeba te rzeczy opisać w REGULAMINIE i na etapie rejestracji oświadczyć kim się jest, są forma niedostępne publicznie, nie każdego tam kochają.
Wasze spekulacje o życzeniowym charakterze są tyle warte co rozważania w stylu co by było gdyby babcia miała wąsy. I są kompletnie po za przyjętymi normami i zdrowym rozsądkiem.

Wasze dysputy o wegetariniźmie i rybach są zaciemnianiem obrazu, bo nie o to tu chodzi. Jeśli o mnie chodzi to już na początku napisałem. ŻE TOTALNIE MI WISI czym jest wegetarianizm. Nigdy nim nie będę, nawet jeśli nie będę jeść ryb. To forum przekonuje mnie do tego, że nie warto nim być.

Wegetarjanie... hihi, baranki
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group