Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Hate
2013-09-27, 05:34
pomocy, tonę
Autor Wiadomość
mistixusx
NieVeg

Posty: 14
Wysłany: 2013-10-02, 09:30   

Pozwólcie, że będę odpisywać ogólnie nie cytując poszczególnych osób.

1.Jeszcze raz dziękuję Tym osobom, które poświęciły czas i rzeczowo mi odpisały. Naprawdę to doceniam, dzięki.
2. Jestem bezstronną osobą o otwartym umyśle. Przeczytajcie sobie definicję wegetarianizmu - pierwsze zdanie z wikipedii:

"Wegetarianizm – rodzaj praktyki (w sensie świadomej i celowej działalności człowieka), charakteryzującej się m.in. wyłączeniem z diety produktów pochodzenia zwierzęcego, a czasem w tym również jaj lub nabiału z pobudek moralnych, zdrowotnych, ekologicznych, bądź ekonomicznych[1]. W języku potocznym wegetarianizm to zbiór kilku diet, które w różnym stopniu ograniczają spożywanie produktów pochodzenia zwierzęcego."

I co?
Nie daje to do myślenia? Wegetarianizm może być m.in. z przyczyn zdrowotnych lub ekonomicznych. Sądzę, że ze względu na całościowe podejście do diety bliżej jest mi do określenia się jako osoby roślinożernej, wszak wykluczyłem nie tylko mięso, ale sporo produktów pochodzenia zwierzęcego, jaja, sery staram się ograniczać. Zostają te ryby, ale w rzeczy samej nie jem ich wiele - oczywiście, fakt jest faktem, bardziej mówię o tym w kontekście zdrowia, nie sądzę żeby spożycie ryb miało znaczenie.
Generalnie więc, sam fakt niejedzenia przez kogoś mięsa wpisuje się w definicję wegetarianizmu.
Natomiast filozofie o motylkach i barankach można przyjąć lub nie. Może to być przyczyną wegetarianizmu lub nie. Prawda?
Przychodząc na to forum nie miałem absolutnie pojęcia, że 90% ludzi tutaj piszących kieruje się głównie filozofią o nie zabijaniu zwierząt. Sądzę że jest coraz więcej osób które unikają mięsa i żywności z powodów zdrowotnych, tak jest w moim środowisku. Nie miałem więc podstaw, żeby sądzić że i na tym forum jest inaczej.
Ktoś pisze o porównaniu do forum chrześcijańskiego - jest to zupełnie zły przykład. Ja wszedłem na stronę, o której myślałem, że piszą na niej ludzie nie jedzący mięsa z różnych przyczyn zgodnie z def. o wegetarianizmu.
I właśnie fakt, że niektórzy z Was porównują wegetarianizm do religii jest dla mnie wysoce odstręczający.
Jeśli w praktyce wegetarianizm jako zjawisko socjologiczne oznacza taki sposób myślenia, przeideologizowany, napompowany utopijnymi teoriami - które, zresztą należy szanować i je szanuję - ale w połączeniu z karykaturalną oceną rzeczywistości (np. podejście do tego forum jako bożyszcza) jest właśnie POWODEM. POWODEM tego
dlaczego wegetarianizm nie przetrwa. Zwycięży zdrowy styl odżywiania. Dziś wegetarianizm się rozpuszcza jako pojęcie, bo masowy mord zwierząt jest problemem społecznym i ekonomicznym i wszyscy o tym wiedzą.
W tym kontekście powiedziałem że nigdy nie zostanę wegetraianem, bo wegetarianizm coraz częściej oznacza ludzi, którzy po prostu tak się nazywają.

Nie powiedziałem że postulaty o niezabijaniu są mi obojętne, nie nie są. Ale najpierw trzeba zacząć od własnego tależa i własnego zdrowia - jako przyczyn zmian świata. Potem możemy myśleć o wartościach wyższych. To jest moje podejście i wielu innych ludzi.
Skoro to forum nie jest dla tych osób, to już powiedziałem wcześniej:

NALEŻY TO OPISAĆ W REGULAMINIE.

Odpisując jeszcze komuś powyżej w sprawie ambicjonalnego podejścia:
Wciąż nie uważam, żeby dyskusja była przesadzona. Nie stała się jeszcze pyskówką i dlatego jakoś przy tym trwam.
Natomiast zauważ, że próbowałem uciąć ten kierunek rozmowy. Zobacz ile wpisów jest dotyczących właśnie samego wegetarianizmu - ja ich nie wpisywałem. I wcale nie jest dla mnie przyjemnością odpisywanie na te zarzuty.
 
 
Surri 
Żona Admina
Pizdata


Pomogła: 78 razy
Wiek: 33
Posty: 11305
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-10-02, 09:39   

Czy ta etykietka jest dla Ciebie taka ważna?
Dla mnie osobiście ważniejsza byłby pomoc. A chęć pomocy i rad wyraziło sporo osób.

Czy dział ,,jem zwierzęta" Cię jakoś uraża?

Sugeruję, żebyśmy wrócili do głównego wątku dyskusji. Bo chyba chcesz sobie pomóc mistixusx?

Zdrowia życzę. I odrobinę dystansu 8-)
_________________
Śpieszmy się kochać mężczyzn oni tak szybko tyją!

Połykaj z Surri
 
 
 
mistixusx
NieVeg

Posty: 14
Wysłany: 2013-10-02, 11:12   

Jeœli chodzi o zdrowie. Kierujšc się intuicjš, jak pisałem już, kupiłem virgo cardio. Tam jest tak, że 4 łyżki stołowe dziennie pokrywajš 100% zapotrzebowania na żelazo i witaminy z grupy B.

Od dwóch tygodni piję 4 łyżki dziennie. Nie uwierzycie. Ale od pištku zaczęły znikać mi fiolet z pod oczu. I nie mam tego poczucia że ziewam i nie mogę złapać powietrza.
Niestety obawiam się, że moje bieganie w tym stanie wywołało spory głód tlenowy całęgo układu krwionoœnego.

Skoro często się mówi o B12 i żelazie w przypadku wegetarianizmu (ryby tu nic nie zmieniajš widocznie ;) ) zestawiajšc to z powyższym, chyba wpadłem w anemię.
Ciekawe jest to, że badani krwi nie wykazały braku żelaza.
 
 
pawel. 
Ban!


Pomógł: 6 razy
Posty: 1787
Wysłany: 2013-10-02, 14:25   

Porownanie do religji to byly tylko porownania metafory. Jak przenisinie tego tematy czy mozna porownac do przenisinia do tematu poganin u chrzesjan. Inne porownania tez tego dotyczy nawet o trabantach choc nikt tutaj nie bedzie produkowal samochodow czy zakladal fabryki. Porownanie to sposobn majacy ulatwic cos zrozumiec- literackie ujecie tematu. Mowiac ze dziwczyna jest jak slonce - nikt nie oczekuje ze lecimy na ksiezyc np. To w miare proste...

Natomiast ..
zawsze jestem zdania i powiem to tez Tobie. Jest tu wiele osob zajmujacych sie wlasnie tabletkami, uzupenieniami itp. Super. Ale zawsze mowia ze jesli w takim przpadku wyjdziesz poza to i poznasz tez inny swiat wokol ciebie czy w tym przypadku inne rodzaje wegetajanizmu, inne powody itp mozesz na tym tylko zyskac i sie rozwinac. Tak jak np Newton oprcz tego ze lubil fizyke zajmwal sie malarstwem. Wyjscie poza scisla dzidzine zainteswan rozwija czlowika. Czy Eistein oprcz fizki zaczol dzilac na rzecz pokoju (nie dlatego ze to bzdura ale dla tego ze wszsy go potzrbujmy) i tez zostal wegetajaninem. Leonardo Da Vinczi, czy inni.

Tak czy siak, skoro juz jestes na tym forum moim zdaniem tylko zyskasz poznajac takze inne strony zaganinia.
_________________
"Nowoczesny człowiek żyje w iluzji, że wie, czego pragnie – gdy tymczasem pragnie dokładnie tego, czego się od niego oczekuje, że będzie pragnął."
Erich Fromm
Ostatnio zmieniony przez pawel. 2013-10-02, 14:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
mistixusx
NieVeg

Posty: 14
Wysłany: 2013-10-02, 14:44   

Prawda.
Ogólnie wiedza ratuje. Serdecznie polecam książkę napisaną przez Marcina Popkiewicza pt "Świat na rozdrożu". Nie dotyczy ona bezpośrednio wegetarianizmu, ale są to wszystko tematy ściśle powiązane ze sobą. Gościu ujął wszystko to co powinno być najważniejsze dla współcześnie żyjących. Ukazuje jakie są możliwości rozwoju cywilizacji. Pozwala usystematyzować ten gąszcz informacji...
Czy kończące złoża ropy naftowej nas zabiją? Co to jest PKB w praktyce i dlaczego tyle się o nim mówi?
 
 
Hate 
Mentor
Pull The Plug



Pomógł: 33 razy
Wiek: 40
Posty: 8390
Skąd: Glasgow
Wysłany: 2013-10-02, 15:08   

mistixusx napisał/a:
2. Jestem bezstronną osobą o otwartym umyśle. Przeczytajcie sobie definicję wegetarianizmu - pierwsze zdanie z wikipedii:

"Wegetarianizm – rodzaj praktyki (w sensie świadomej i celowej działalności człowieka), charakteryzującej się m.in. wyłączeniem z diety produktów pochodzenia zwierzęcego, a czasem w tym również jaj lub nabiału z pobudek moralnych, zdrowotnych, ekologicznych, bądź ekonomicznych[1]. W języku potocznym wegetarianizm to zbiór kilku diet, które w różnym stopniu ograniczają spożywanie produktów pochodzenia zwierzęcego."

I co?
Nie daje to do myślenia?
Tak. Mnie zastanawia głownie to, kiedy ktoś to poprawi. Polecam korzystanie z anglojęzycznej wiki:

http://en.wikipedia.org/wiki/Vegetarianism

Pierwsze zdanie:

"Vegetarianism is the practice of abstaining from the consumption of meat – red meat, poultry, seafood and the flesh of any other animal; it may also include abstention from by-products of animal slaughter"

Jedno z kolejnych:

"Semi-vegetarian diets consist largely of vegetarian foods, but may include fish or poultry, or sometimes other meats, on an infrequent basis."
_________________
Tyle rzeczy do zrobienia. Tylu ludzi do zniszczenia.

https://smialezdjeciapatrycji.wordpress.com/

I blog na fb:

https://www.facebook.com/...06096063015461/
Ostatnio zmieniony przez Hate 2013-10-02, 15:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
pawel. 
Ban!


Pomógł: 6 razy
Posty: 1787
Wysłany: 2013-10-03, 04:04   

mistixusx napisał/a:

Ogólnie wiedza ratuje. Serdecznie polecam książkę napisaną przez Marcina Popkiewicza pt "Świat na rozdrożu". Nie dotyczy ona bezpośrednio wegetarianizmu, ale są to wszystko tematy ściśle powiązane ze sobą.


Rzeczywscie wsztsko jest powiazane ze soba. Wregatajanizm to tylko maly wycinek do poprawy. (tak jak chcoby to czy piszemy na kaputerach prodkwanych w chinach) albo czy bedzimy mieli wegetjanskie wojny (jak w dawnej teokracji Buddyjskiej) ostatecznie im szbciej zrozumiemy ze chodzi o calosc a nie o wycinek tym lepiej.

Ksiazki nie czytalem. Ale z ciekawosci, szanowy pan poza proba nowegj diety czym sie zajuje interesuje? I co zona sadzi o wegetajanizmie np?
_________________
"Nowoczesny człowiek żyje w iluzji, że wie, czego pragnie – gdy tymczasem pragnie dokładnie tego, czego się od niego oczekuje, że będzie pragnął."
Erich Fromm
Ostatnio zmieniony przez pawel. 2013-10-03, 04:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
mistixusx
NieVeg

Posty: 14
Wysłany: 2013-10-03, 08:52   

Nie nie, tam o diecie nic nie ma. Książka nie dotyczy odżywiania. Mówi o megatrendach światowych. O tym co może nas spotkać. Traktuje o konsumpcjoniźmie ale rzetelnie, jest sporo źródeł, raportów światowych organizacji energetycznych itp. Czyli jak ktoś nie wierzy, to może sprawdzić. Trochę o tej książce jest tu http://ziemianarozdrozu.p...iat-na-rozdrozu

Ja kupiłem parę egzemplarzy i rozdałem po ludziach. Niezłym uzupełnieniem do tego mogą być książki rifkina.

Jeśli chodzi o dietę, to czytałem do tej pory jedną książkę "Nowoczesne zasady odżywiania" oraz o vegańskim biegaczu Scocie Jurku "Jedz i biegaj" - super historia sportowca, który zuważył głęboki związek między odżywianiem a sukcesami w sporcie.

____________________
Nurtuje mnie teraz coś innego. Skoro przyczyną moich dolegliwości, jak się okazuje jest żelazo/B12 itd, to co dalej? Jeśli zwiększę spożycie zielonego to to mi wystarczy? Czy może jednak suplementacja będzie konieczna?
Powiem tak: nigdy nie musiałem brać dodatkowych witamin i wspomagaczy. Nie wpisuje się to w moje widzenie zdrowego odżywiania. Jeśli niejedzenie mięsa ma oznaczać wieczne szprycowanie się odżywkami, to ja dziękuję za taki interes.
 
 
orzechova 
Guru Veg
żółtodziób



Pomogła: 70 razy
Wiek: 30
Posty: 5425
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2013-10-03, 09:05   

niestety, ale ściśli weganie muszą się suplować b12 :(
_________________
kiełkuj zielonym do góry! :)
 
 
mistixusx
NieVeg

Posty: 14
Wysłany: 2013-10-03, 09:51   

Hate,

A Ty przeczytałeś dobrze tę definicję na angielskim wiki? Jest mowa o różnych przyczynach wegetarianizmu. Mącisz więc. Jest tak jak ja napisałem. Jest mowa też o semi-wegetarianiźmie czyli takim który dopuszcza spożycie np. ryb.

Trochę ten domek z kart, który niektórzy próbują tutaj na siłę zbudować, jakby się wali, co?

orzechova,
A trawa pszeniczna? Bo właśnie zakładam plantację. Chodzi mi o niechęć do suplementacji medykamentami, tabletkami. Jeśli to są naturalnie wytworzone i przechowywane preparaty, to ok.
 
 
orzechova 
Guru Veg
żółtodziób



Pomogła: 70 razy
Wiek: 30
Posty: 5425
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2013-10-03, 10:14   

no to muszę Cię zmartwić, bo nie ma żadnego wegańskiego źródła witaminy B12, które dostarczałoby jej w ilościach wystarczających żeby pokryć dzienne zapotrzebowanie. Suple są tu konieczne. Ale żeby była jasność- mówię o weganizmie, tzn. niejedzeniu absolutnie żadnych produktów pochodzenia zwierzęcego!
_________________
kiełkuj zielonym do góry! :)
 
 
an 
Veg Do Potęgi
UCZCIWOŚĆ ponad TWA


Pomogła: 36 razy
Posty: 2791
Skąd: Lond
Wysłany: 2013-10-03, 11:06   

orzechova, witamina B12 nie dotyczy tylko wegan, prawie wszystkich owo-wegetarian i bardzo wielu innych wegetarian którym mleko nie wystarczy (a z wiekiem przyswajanie witaminy B12 u wszystkich się psuje)
http://www.forumveg.pl/viewtopic.php?t=8523#153507
_________________
Koniecznie zainteresuj się swoją witaminą B12 (i zależną od niej homocysteiną)
oraz kwasami tł. omega-3, witaminą D i ferrytyną!

http://www.youtube.com/wa...E&feature=share Rewelacyjny wykład naukowy o wierzeniach, cudach, religii, moralności ...

.... http://www.youtube.com/wa...feature=related
Ostatnio zmieniony przez an 2013-10-03, 11:11, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
mistixusx
NieVeg

Posty: 14
Wysłany: 2013-10-03, 12:47   

No tak, ale do czego to prowadzi? Jak często takie badania będzie trzeba robić? Co pół roku. Skąd mam pewność, że jako biegacz spalanie poszczególnych składników pokarmowych nie jest wyjątkowo szybkie? Bo właśnie tak może być. W sporcie nie może być niedoboró tego czy tamtego bo może to się tragicznie skończyć.
A może macie opanowany sposób szybkiego badania krwi we własnym zakresie? Coś takiego by mnie interesowało.
 
 
orzechova 
Guru Veg
żółtodziób



Pomogła: 70 razy
Wiek: 30
Posty: 5425
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2013-10-03, 13:00   

szybkie badanie krwi? :D heh. w mojej przychodni wyniki są na drugi dzień ;) myślę że trzeba sobie zbadać poziom wyjściowy, zobaczyć jak się ma sprawa, zarzucić supla i zbadać np. po miesiącu, i tak kilka razy, jak poziom będzie spoko to można badać np. co kwartał albo 4 mce. taki mam plan. ja jestem dawcą krwi i za 2 tyg akurat jadę oddać- zapytam w RCKiK czy mogą mi przy okazji za dopłatą machnąć takie badanko..
an dzięki :) a co myślisz o moim powyżej opisanym niecnym planie pełnym zawiłości?

PS. też jestem 'sportowcem', myślę że to nie ma znaczenia- tak czy wspak, każdy organizm jest inny i inaczej reaguje- trzeba po prostu dobrać suplementację tak, żeby było dobrze
_________________
kiełkuj zielonym do góry! :)
Ostatnio zmieniony przez orzechova 2013-10-03, 13:04, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
pawel. 
Ban!


Pomógł: 6 razy
Posty: 1787
Wysłany: 2013-10-03, 15:48   

mistixusx napisał/a:
Nie nie, tam o diecie nic nie ma. Książka nie dotyczy odżywiania. Mówi o megatrendach światowych. O tym co może nas spotkać. Traktuje o konsumpcjoniźmie ale rzetelnie, jest sporo źródeł, raportów światowych organizacji energetycznych itp. Czyli jak ktoś nie wierzy, to może sprawdzić. Trochę o tej książce jest tu http://ziemianarozdrozu.p...iat-na-rozdrozu


Rzeczywscie jesli spojrzec od strony danych to jestesmy w ciekawym momnecie histrii. Nawet piasek sie zaczna konczyc: )Wiele osob nie zdaje sobie sprawy, albo chcoazby system bankowy.

Bylem jakis czas temu na takim spotkaniu wegetajan, bylo tam wiele szacownych osob, prezesi organizacji takich jak Viva, Grenpece i wiele innych. Wnioskiem tam poruszanym bylo to ze by wegetajanizm stal sie bardziej powszechny musi wyjsc poza tylko swoje podworko i zauwazyc ze ogolnie swiat w wielu miejscach potzrebuje nowego spojrzenia.

A swoja droga, apropo roznrodnsci. Ktore inne tematy na tym forum Cie zaintesowaly?
_________________
"Nowoczesny człowiek żyje w iluzji, że wie, czego pragnie – gdy tymczasem pragnie dokładnie tego, czego się od niego oczekuje, że będzie pragnął."
Erich Fromm
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - opowiadania