Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
i mi się wreszcie udało!
Autor Wiadomość
arahja 
Veg Do Potęgi
jestę bucą



Pomogła: 42 razy
Posty: 2302
Skąd: brrrr
Wysłany: 2013-10-14, 13:19   

mol napisał/a:
arahja a są w ogóle przypadki osób nie suplementujących i cieszących się zdrowiem? Nie lubię zajadać się tabletkami. I jeśli jest jakiś sposób by ich uniknąć to byłoby to dla mnie lepszym rozwiązaniem, jeśli nie- coś poradzimy.


Zapraszam do tematów o B12: http://www.forumveg.pl/vi...3&highlight=b12 (B12 - fakty i mity)
http://www.forumveg.pl/vi...0&highlight=b12 (ogólnie o B12).
Trzeba brac i tyle.

Stronka powinna zaczac niedlugo dzialac.
Ostatnio zmieniony przez arahja 2013-10-14, 13:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Hate 
Mentor
Pull The Plug



Pomógł: 33 razy
Wiek: 40
Posty: 8390
Skąd: Glasgow
Wysłany: 2013-10-14, 13:28   

Milia napisał/a:
nie bedziemy co dzien jesc kanapek z margaryna i pomidorem. Nie rozumiem ze tak ciezko to weganom pojac.

Jeśli chodzi o mnie to dlatego, że nie jadam codziennie kanapek z margaryną i pomidorem. W zasadzie uważam swoje menu za całkiem urozmaicone. Zwykle po prostu wpadam na jakiś pomysł a gdy ich brak zawsze można zajrzeć na któryś z blogów, których spis mamy tutaj:

Ulubione wegańskie blogi

albo na puszkę.

btw. niecały rok temu myślałem dokładnie tak jak Ty. Nie byłem w stanie sobie wyobrazić mojego menu bez żółtego sera. Przynajmniej raz w tygodniu jadłem jakieś zapiekanki, camembert, frytki z żółtym serem etc. A potem weganizm spłynął na mnie jakoś tak naturalnie. Rozmowa z koleżanką aktywistką, strasznie tłuste (wege) gotowanie mojej koleżanki od którego byłem chwilowo uzależniony, własne wcześniejsze przemyślenia i "praca" w wegańskiej knajpce. Okazało się, że wszystkie bariery były tylko w mojej głowie a wegańskie odżywianie się i gotowanie to pikuś.
Nie ma się co oszukiwać, że można zastąpić żółty ser i bywa, że mi go brakuje. Podobnie z jajkami. Tak czy inaczej nie głoduję i rozpływam się nad tym co mi się uda zrobić. Wydaje mi się nawet, że weganie mają większą motywację, żeby ich jedzenie było naprawdę dobre i wygrywało z kuchnią lakto owo.

Nie namawiam, nie oceniam, piszę tylko jak to wyglądało u mnie.
_________________
Tyle rzeczy do zrobienia. Tylu ludzi do zniszczenia.

https://smialezdjeciapatrycji.wordpress.com/

I blog na fb:

https://www.facebook.com/...06096063015461/
Ostatnio zmieniony przez Hate 2013-10-14, 13:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
arahja 
Veg Do Potęgi
jestę bucą



Pomogła: 42 razy
Posty: 2302
Skąd: brrrr
Wysłany: 2013-10-14, 14:01   

Hate napisał/a:
btw. niecały rok temu myślałem dokładnie tak jak Ty. Nie byłem w stanie sobie wyobrazić mojego menu bez żółtego sera. Przynajmniej raz w tygodniu jadłem jakieś zapiekanki, camembert, frytki z żółtym serem etc. A potem weganizm spłynął na mnie jakoś tak naturalnie. Rozmowa z koleżanką aktywistką, strasznie tłuste (wege) gotowanie mojej koleżanki od którego byłem chwilowo uzależniony, własne wcześniejsze przemyślenia i "praca" w wegańskiej knajpce. Okazało się, że wszystkie bariery były tylko w mojej głowie a wegańskie odżywianie się i gotowanie to pikuś.


Testowałeś mnie tymi zdjęciami serowych zapiekanek na początku. :twisted:
 
 
powsinoga 
Veg przez duże V



Pomógł: 29 razy
Posty: 1927
Skąd: z dupy
Wysłany: 2013-10-15, 18:36   

petlik napisał/a:
wspomnę o badaniu chińskim (Cambella) z którego wynika że w krajach o największym spożyciu mleka i jego pochodnych problemy z kośćmi (osteoporoza) były największe. Przypadek?


Dyskutujemy o kościach wegan, tak? Wobec tego należy spojrzeć na badania porównujące kości wegan z kośćmi niewegan. Porównywanie mięsożernych populacji, na dodatek zasiedlających inne kraje, co wypacza wynik przez zróżnicowanie geograficzno-genetyczno-kulturowe - jest obok tematu.
Jeśli chodzi o kości wegan, to badano je troszkę. Amerykańskie Stowarzyszenie Dietetyczne pisze o tym tak:

Cytat:
Choć dostępnych jest bardzo mało danych dotyczących zdrowia kości u wegan, niektóre badania sugerują, że gęstość ich kości jest niższa niż u niewegetarian [164,165]. Wegańskie Azjatki analizowane w tych badaniach miały bardzo niskie spożycie białka i wapnia. Wykazano, że niewystarczająca podaż białka i niskie spożycie wapnia jest powiązane z utratą kości i złamaniami kości udowej i kręgosłupa u osób w starszym wieku [166,167]. Dodatkowo, u niektórych wegan występuje niedobór witaminy D [168].
Wyniki badania EPIC-Oxford dowodzą, że ryzyko złamań kości jest podobne u wegetarian i osób wszystkożernych [38]. Wyższe ryzyko złamań u wegan wydawało się być konsekwencją niższej podaży wapnia.


A skoro według niektórych badań weganie mają niższą gęstość kości i są bardziej narażeni na złamania, to należy na kwestię wapnia uczulać.

A do rewelacji Campbella radzę podchodzić ze sceptycyzmem. Polecam tę recenzję. Facio lubi zbierać wisienki, rzucać naciągane stwierdzenia tylko rzekomo podparte źródłami i jakby tego było mało, wydaje się serio traktować terapię Gersona.
 
 
Piernik 
Veg Dojrzały


Pomógł: 2 razy
Posty: 68
Wysłany: 2013-10-16, 04:02   

powsinoga
Cytat:
Cytat:
Choć dostępnych jest bardzo mało danych dotyczących zdrowia kości u wegan, niektóre badania sugerują, że gęstość ich kości jest niższa niż u niewegetarian [164,165]. Wegańskie Azjatki analizowane w tych badaniach miały bardzo niskie spożycie białka i wapnia. Wykazano, że niewystarczająca podaż białka i niskie spożycie wapnia jest powiązane z utratą kości i złamaniami kości udowej i kręgosłupa u osób w starszym wieku [166,167]. Dodatkowo, u niektórych wegan występuje niedobór witaminy D [168].
Wyniki badania EPIC-Oxford dowodzą, że ryzyko złamań kości jest podobne u wegetarian i osób wszystkożernych [38]. Wyższe ryzyko złamań u wegan wydawało się być konsekwencją niższej podaży wapnia.


A skoro według niektórych badań weganie mają niższą gęstość kości i są bardziej narażeni na złamania, to należy na kwestię wapnia uczulać.


Tylko trzeba wziąć poprawkę na to, że badania, na podstawie których ADA wysuwa wniosek o większej podatności na złamania u wegan są z 1997-1998 r. [badania z przypisów 164,165]

Tymczasem wioski z najnowszych badań (z lat 2009-2012) porównujących gęstość kości u wegan i mięsożerców są następujące:
1. Z badania na 105 weganach i 105 nieweganach wynika , że dieta wegańska nie ma negatywnego wpływu utratę masy kostnej i złamania.
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21811293
2. Metaanaliza 9 badań na temat diet wegetariańskich (w tym wegańskiej) i gęstości kości wykazała, że jakkolwiek weganie mają niższą gęstość kości, to jest to w zasadzie klinicznie nieistotne.
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19571226
3. Jedno badanie nawet sugeruje, że jakkolwiek weganie mają niższą podaż wapnia niż mięsożercy, dieta roślinna nie ma negatywnego wpływu na gęstość kości.
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19350341

Zatem z tego, że weganie mają generalnie niższą podaż wapnia niż mięsożercy (co do tego raczej nie ma wątpliwości) oraz ogólnie niższą gęstość kości (chociaż badanie na tych mniszkach buddyjskich tego nie potwierdza) wcale nie wynika, że występuje u nich wyższe ryzyko złamań. Dopóki poziom wapnia nie jest jakoś drastycznie niski (a na ogół wśród wegan nie jest) to nie niesie to za sobą żadnej zwiększonej podatności na złamania.

Co nie znaczy oczywiście, że na wapń nie trzeba zwracać uwagi.
Ostatnio zmieniony przez Piernik 2013-10-16, 04:08, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Milia 
Wyższy Stan Ducha



Pomogła: 12 razy
Wiek: 39
Posty: 995
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-10-16, 07:44   

Piernik napisał/a:
powsinoga
Cytat:
Cytat:
Choć dostępnych jest bardzo mało danych dotyczących zdrowia kości u wegan, niektóre badania sugerują, że gęstość ich kości jest niższa niż u niewegetarian [164,165]. Wegańskie Azjatki analizowane w tych badaniach miały bardzo niskie spożycie białka i wapnia. Wykazano, że niewystarczająca podaż białka i niskie spożycie wapnia jest powiązane z utratą kości i (...)
.


.

Szla i zgubila :megapolew:
 
 
mol 
Pilny Veg
świeŻak! :/



Wiek: 31
Posty: 24
Skąd: polkowice
Wysłany: 2013-10-18, 11:28   

Dziś mija mi pierwszy miesiąc nie jedzenia zwierząt! :lewituje: A i po drodze:
- dość sprawne ograniczenie jaj, mleka i nabiału (w tym momencie w lodówce same roślinki ale na wegan jeszcze za szybko więc nic nie obiecuję ale małymi kroczkami... powolutku)
- przekabacenie na bezmięsno- jednej znajomej :tupie: :) w tym kilku znajomych uświadomiłam ;) i obiecują ograniczyć jak nie całkiem zrezygnować z mięsa!
:) Oby tak dalej! peace
_________________
„Gdyby rzeźnie miały szklane ściany, każdy byłby wegetarianinem."
 
 
Milia 
Wyższy Stan Ducha



Pomogła: 12 razy
Wiek: 39
Posty: 995
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-10-18, 13:05   

Cudownie!
Moja FB-kolezanka tez mi wlasnie oznajmila ze od 2 miesiecy nie je miesa. Nie wiem czy to przez moje smecenie czy nie, ale napisalam jej "powodzenia na nowej drodze zycia".
Bo to prawda, tak wlasnie jest, nowa droga zycia :)
 
 
D.M. 
Guru Veg
weg liberalny



Pomógł: 14 razy
Wiek: 47
Posty: 4121
Skąd: Kielce
Wysłany: 2013-10-26, 22:33   

Mol, zamiast tabletek B12 można jeść produkty wzbogacone w B12. Wtedy warto policzyć, by zjadać B12 nie mniej, niż 3 mikrogramy dziennie. Ale bardziej niezawodnie byłoby stosować tak tabletki, jak i produkty wzbogacone (tylko pamiętaj, że w tabletkach powinno być znacznie więcej B12, ze względu na gorszą przyswajalność).
 
 
mol 
Pilny Veg
świeŻak! :/



Wiek: 31
Posty: 24
Skąd: polkowice
Wysłany: 2013-10-30, 11:20   

D.M. napisał/a:
Mol, zamiast tabletek B12 można jeść produkty wzbogacone w B12. Wtedy warto policzyć, by zjadać B12 nie mniej, niż 3 mikrogramy dziennie. Ale bardziej niezawodnie byłoby stosować tak tabletki, jak i produkty wzbogacone (tylko pamiętaj, że w tabletkach powinno być znacznie więcej B12, ze względu na gorszą przyswajalność).

z całkowitym weganizmem jeszcze chyba troszkę mi czasu zajmie. Póki co nie pijam mleka (przeniosłam się na pyszne mleko ryżoweee!), jajka kupuję (choć rzadko) od kolegi z wioski, serów nie jadam od miesiąca, tylko te jogurty nieszczęsne- wciąż są dla mnie zbyt wielką pokusą.... jednak ograniczyłam je do minimum i jem ich naprawdę mało... Jeśli chodzi o wit. B12- staram się kupowac tylko takie mleka roślinnne wzbogacone o tą witamię. Narazie jednak nie suplementuję bo tak jak powiedziałam do weganizmu jeszcze mi sporo brakuje... ale będę trenować gotowanie, czytać i mam nadzieję że uda mi się dość szybko!
A tak z innej beczki- szerzę swoją własną działalność pro- wegańską na skalę moich znajomych i rozprzestrzeniam wszystkim i gdzie się da uświadamiacze i informacje o złym traktowaniu zwierząt i powiem wam że moja siostra która przebywa w szkole z internatem organizuje dla dziewczyn ze swojej szkoły zajęcia tematyczne na których puści earthlings i wywiad garego. Będzie mnie informować o reakcjach i postępach :) Mam 2 siostry i obie z mięsa zrezygnowały , jedna niedawno a druga z pół roku temu! Także ufff... oby było nas coraz więcej!
_________________
„Gdyby rzeźnie miały szklane ściany, każdy byłby wegetarianinem."
 
 
Alispo 
Veg Do Potęgi


Pomogła: 16 razy
Wiek: 37
Posty: 3461
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-10-30, 12:24   

b12 powinny suplementowac nawet osoby"semi-vege",a co dopiero niemal weganie.
_________________
http://onlyonesolution.org
 
 
mol 
Pilny Veg
świeŻak! :/



Wiek: 31
Posty: 24
Skąd: polkowice
Wysłany: 2013-10-30, 12:36   

Alispo napisał/a:
b12 powinny suplementowac nawet osoby"semi-vege",a co dopiero niemal weganie.
tak tak spokojnie, wiem o tym, mówiąc narazie mam namyśli chwilę obecną, być moze nie do końca jasno się wyraziłam, mam zamiar po przyszłej wypłatce już się w takową zaopatrzyć ale najpierw chcę nieco o niej poczytac żeby miec lepsze pojęcie ile co i jak jej jeść! cała moja historia z wegetarianizmem zaczęła się 1,5 miesiąca temu więc dopiero poznaje wszystkie tajniki zdrowego żywienia i powoli staram się je wprowadzac w życie, ale dzięki za pilnowanie mnie ;)
_________________
„Gdyby rzeźnie miały szklane ściany, każdy byłby wegetarianinem."
 
 
orzechova 
Guru Veg
żółtodziób



Pomogła: 67 razy
Wiek: 30
Posty: 5364
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2013-10-30, 13:21   

ooo mol, widzę zakrojoną na szeroką skalę akcję propagandową, dobrze! :D
_________________
kiełkuj zielonym do góry! :)
 
 
D.M. 
Guru Veg
weg liberalny



Pomógł: 14 razy
Wiek: 47
Posty: 4121
Skąd: Kielce
Wysłany: 2013-11-01, 12:34   

Alispo napisał/a:
b12 powinny suplementowac nawet osoby"semi-vege"

To chyba dotyczy tych osób, które rzadko jedzą nabiał. Jeżeli osoba wegetariańska troszczy się, by otrzymywać z nabiału dostatecznie wapnia, to B12 tam też wystarczy.
 
 
Szura 
Veg nad Vegami



Pomogła: 1 raz
Posty: 196
Wysłany: 2013-11-03, 17:22   

Miałam niedobór B12 jedząc nabiał, jajka i mięso drobiowe i ryby, więc osobiście badanie poziomu lub suplementację zalecam wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób ograniczają mięso.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group