Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Wege piloci
Autor Wiadomość
powsinoga 
Veg przez duże V



Pomógł: 29 razy
Posty: 1927
Skąd: z dupy
Wysłany: 2014-11-01, 18:40   

Z czego wszystkiego tak wychodzi? Zbadano wegepilotów i tak wyszło? Ewentualnie zbadano wegetarian jako ogół i wyszło, że mają słabszy refleks i co tam jeszcze pilotowi trzeba? Bo to jest sedno.

Na razie to jakiś kolo na forum o wróżkach pisze, że wegepiloci to dupa są i w ogóle wszyscy to wiedzą. Ja mówię, że ja o tym nie wiem. No to ty pytasz jakiegoś innego kola na innym forum. On mówi, że tak, tak, tak, to rzecz znana od dawna - i podaje badania zupełnie na inny temat. Ja więc nadal nic nie wiem. A dla ciebie coś z tego wszystkiego wychodzi.
 
 
Łysica 
NieVeg


Pomógł: 16 razy
Wiek: 99
Posty: 2523
Skąd: z rury wydechowej
Wysłany: 2014-11-01, 21:02   

Wychodzi tyle że dostawali w dupe od amerykanów. Ruskie trenery ryły i szukały rok co jest tego powodem i doszli do wniosku że pożywienie roślinno-ryżowe.
To nie wystarczy? Dla mnie też to trochę mało info.
Zaklepałem siè na forum lotnicze i tam ich spytam, pewnie coś więcej powiedzą(czekam na aktywacje konta u nich).
 
 
powsinoga 
Veg przez duże V



Pomógł: 29 razy
Posty: 1927
Skąd: z dupy
Wysłany: 2014-11-01, 21:08   

Ale skąd to tyle wychodzi, gdzie jest źródło tej ciekawostki? Czy jest nią pozbawiona odnośników anegdota tamtego gościa z ezoterycznego forum (który w kolejnej wypowiedzi stwierdził, że weganizm dla osoby ciężko pracującej oznacza rychłą śmierć)?
 
 
Łysica 
NieVeg


Pomógł: 16 razy
Wiek: 99
Posty: 2523
Skąd: z rury wydechowej
Wysłany: 2014-11-02, 09:41   

No nie moja wina że wyrzucili oddziały rosyjskie z Polski. W miejscowości Brzeg (25km od mojej wiochy), było jedno z największych lotnisk wojskowych za komuny, jakby tam byli jeszcze to bym zadzwonił lub podjechał, spytał i byłoby info z pierwszej ręki.
Niestety teraz muszę czekać na info od gości lotników z innego forum.
Co do reszty co pisze ten gość, że weganin po kilku godzinach ciężkiej pracy wykorkuje to mnie nie interesuje w tym temacie.
Jak chcesz to mu tam odpisz.
 
 
Łysica 
NieVeg


Pomógł: 16 razy
Wiek: 99
Posty: 2523
Skąd: z rury wydechowej
Wysłany: 2014-11-09, 18:59   

Tyle co mi odpisano stąd
http://lotnictwo.net.pl/forum/

Cytat:
Za Istvanem Toperczerem:
1. Partia MiGów-17 dla nowo formowanego 921 plm (pierwsza jednostka lotnictwa myśliwskiego DRW) została dostarczona do Wietnamu w lutym 1964 r., tj. jeszcze przed rozpoczęciem wojny. Personel latający był w tym czasie szkolony w ZSRR i Chinach. Pierwsze pary dyżurne lotnictwa wietnamskiego na MiG-17 zostały wystawione z dniem 6 sierpnia 1964 r., czyli dwa dni po incydencie w Zatoce Tonkińskiej, który zapoczątkował działania wojenne. Pierwsze użycie bojowe czterech MiGów-17 miało miejsce 3 kwietnia 1965 r. Wynik walki wg strony wietnamskiej: 1 F-8 zestrzelony i 1 F-8 uszkodzony, straty własne - jeden samolot przymusowo lądował na plaży z powodu braku paliwa, pilot przeżył. Strona amerykańska potwierdza tego dnia przymusowe lądowanie silnie uszkodzonego F-8 (pilot ppłk Thomas). Następnego dnia w walce dwóch par MiG-17 z czterema F-105D zostały zestrzelone 2 F-105D - piloci mjr Bennett i kpt. Magnusson zginęli. Straty wietnamskie - 4 samoloty i 3 pilotów, jednak Amerykanie tego dnia nie zgłosili żadnych zestrzeleń, co prowadzi autora do wniosku, że 3 samoloty wietnamskie prawdopodobnie zostały zestrzelone w drodze powrotnej przez własną artylerię przeciwlotniczą. Jeden MiG lądował przymusowo z powodu braku paliwa, pilot przeżył. ("MiG-17 and MiG-19 Units of the Vietnam War")

2. Wdrożenie do służby liniowej MiGów-21 F-13 nastąpiło z początkiem 1966 r. W kwietniu tego samego roku Wietnam otrzymał samoloty wersji PF. Pierwsze bojowe użycie MiGów-21 miało miejsce 4 marca 1966 r., kiedy to pilot z 921 plm zestrzelił BSL "Firebee". Do pierwszej walki powietrznej doszło 23.04.1966 r., gdy para MiG-21 zaatakowała klucz "Phantomów", wprawdzie bezskutecznie, ale też bez strat własnych. W kolejnych walkach załogi wietnamskich MiGów-21 nie odnosiły sukcesów i ponosiły straty, których przyczyny strona wietnamska (jak również późniejsze analizy publikowane przez ZSRR) upatrywała w niewystarczającym opanowaniu przez personel nowego sprzętu (szczególnie pracy ze stacjami radiolokacyjnymi i rakietami kierowanymi), a także braku doświadczenia bojowego oraz niedostatkach dowodzenia i taktyki. Mimo tych słabości w pierwszych miesiącach piloci MiGów-21 odnotowali zestrzelenia samolotów USA, np. potwierdzone przez stronę amerykańską dwa F-105D (piloci Tomes i McClelland) 7 i 11 lipca 1966 roku. ("MiG-21 Units of the Vietnam War")

Później było różnie, raz lepiej, kiedy indziej gorzej, ale już chociażby przytoczone wyżej fakty nakazują sceptycznie podchodzić do anonimowej wypowiedzi o diecie ryżowej jako rzekomej przyczynie rzekomych ekstremalnych porażek lotnictwa wietnamskiego, a jeszcze bardziej sceptycznie do tego, że jakoby Rosjanie aż rok potrzebowali na dojście do takiego niezwykle odkrywczego wniosku. Z daleka pachnie to opowieściami z mchu i paproci.

Jakieś ziarno prawdy zapewne w tej historii jest. Niewątpliwą prawdą jest to, że lotnicy wietnamscy ogólnie byli dość mikrej postury. Według dostępnych relacji (raczej z drugiej, trzeciej i czwartej niż z pierwszej ręki) miało to - zwłaszcza na początkowym etapie szkolenia na nowych typach samolotów - prowadzić do problemów np. w zakresie wytrzymywania dużych przeciążeń albo niedopasowania do gabarytów kabin samolotów, skonstruowanych pod przeciętny wzrost wschodniego i środkowego Europejczyka. Jak jednak powszechnie wiadomo, trening czyni mistrza. Stosując się do tej zasady wietnamscy piloci już po kilku miesiącach działań bojowych całkiem przyzwoicie sobie radzili w walce z wielokrotnie silniejszym przeciwnikiem. Czy można ich problemy sprowadzać do takiego albo innego wyżywienia, a w szczególności do jarskiej diety, w dodatku stosowanej - o ile rzeczywiście była stosowana - raczej z konieczności niż z wrodzonego zamiłowania do wegetarianizmu? Ja byłbym ostrożny w wyciąganiu tak daleko idących wniosków. Na kondycję psychofizyczną pilota bojowego niewątpliwie składa się także wyżywienie, ale przecież nie tylko i nie samo wyżywienie. A z kolei jakość personelu latającego jest ważnym, ale też nie jedynym czynnikiem decydującym o wartości bojowej lotnictwa.


Tyle miał do powiedzenia moderator z tamtego forum. Przez tydzień tylko jedna odpowiedź, jeśli byłoby to prawda że wege-piloci to lipa pewnie ktoś jeszcze by się odezwał.
Choć ponoć dr.J.Kwaśniewski (ten od optymalnych), w swoich książkach coś tam wspomina na ten temat.
Jednak ja tych książek nie czytałem, i nie wiem czy przeczytam.
P.S. tłusty druk w cytacie to moje dzieło.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group