Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Wegetarianie czuja sie lepsi od innych.
Autor Wiadomość
petlik 
Wyższy Stan Ducha



Pomógł: 7 razy
Wiek: 31
Posty: 854
Wysłany: 2014-10-09, 17:33   

pawel. napisał/a:
H
Natomiast prawdopodobnie co do Hitrela ktos wprwadzil Cie w blad, lub nie znasz wszystkich argumentow dlatego nie winie Cie za szczerzenie pozytwnej prpoagandy na ten temat.


W takim razie podziel się tymi argumentami - co prawda lata mi to czy A.H. był vege czy nie był ale skoro krzysztof podał jakieś info na ten temat to wartało by negując te "argumenty" poprzeć to czymś
 
 
pawel. 
Ban!


Pomógł: 6 razy
Posty: 1787
Wysłany: 2014-10-09, 18:27   

Wlasciwei to mi to tez lata czy byl wege czy nie. Dyskusja sie toczy na inny watek. Mowmimy o tym czy mozna byc wege a niezbyt dobrze rozwinietym moralnie. Np zabijac innych ludzi, klamac, krac,czy byc chamskim. I mysle ze ciekawe jest ze nawet taka obserwacje budza niepokoj. Znaczy to ze nie mamy realstycznych obserwcji na temat srodwska wege.

Co do Hitrela to sa 2 argumnty;
-Wywiad Brytyjski planujac zamach obserwowal jego sposb zywinia, przez blisko 2 lata nie tknol miesa
-istnije dokument w ktorym Hitrel przewiduje iz po zwycieskiej wojnie wegetajanizm stanie sie dieta najpierw obowiazujaca w Wermahcie a potem na wsztskich podbitych terenach.

Niemniej Krzsztof nie dal na ten temat zadnych argumntow. Poprstu napisal ze "za dezinfrmacje daje mi ostzezenie":) Moim zdaniem to tak jakbym ja dal ostzeznie jakims ludziom ktrzy maja inne zdanie niz ja. Czyli slepota teoertczna. JAk stwierdzil DM - sa argumnty za tym ze Hitrel byl wege i sa przeciwko.Krzsztof zamirza zwalczac te przeciwko bardzo konrtnie chyba: )

Ale tak jak pisze to mniejsza o to.
Ciekaw jestem czy jest wogle do udowdnia teza jakby wegetarnie np mniej klamali? Albo ogolnie byli lepsi moralnie. Ja prznajmij tego nie widze.

pozdrawiam: )
_________________
"Nowoczesny człowiek żyje w iluzji, że wie, czego pragnie – gdy tymczasem pragnie dokładnie tego, czego się od niego oczekuje, że będzie pragnął."
Erich Fromm
Ostatnio zmieniony przez pawel. 2014-10-09, 18:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
petlik 
Wyższy Stan Ducha



Pomógł: 7 razy
Wiek: 31
Posty: 854
Wysłany: 2014-10-09, 19:37   

pawel. napisał/a:
Dyskusja sie toczy na inny watek. Mowmimy o tym czy mozna byc wege a niezbyt dobrze rozwinietym moralnie. Np zabijac innych ludzi, klamac, krac,czy byc chamskim.


Jasne, że można. Niemniej jednak jestem gotów postawić tysiaka, że statystycznie wśród osób będących vegami ze względów etycznych a nie wyłącznie zdrowotnych będzie procentowo więcej ludzi "moralnie dobrych" aniżeli wśród społeczeństwa mięsojadów. Rozwinięta empatia wobec zwierząt IMO ma przełożenie także na inne dziedziny życia - choć może być też tak, że w psychice takich osób zrodzi się nienawiść do społeczeństwa spowodowana jego obojętnością skutkującą wspieranie wiadomych praktyk.
Co do warna, który otrzymałeś to na moje też jest to lekka przesada ale głowa do góry ;)
 
 
pawel. 
Ban!


Pomógł: 6 razy
Posty: 1787
Wysłany: 2014-10-09, 20:16   

Byc moze statystycznie tak. Sa ku temu pewne przeslanki. Ale z drugiej strony wiele osob jedzacych mieso dziala hartatywnie np pomagajac bezdomnym, chorym na HIV czy raka, a znam i wielu wegan np wyzwajacych swoja stra babcie ze jest "oswiecimiem zwierzat" itp. Tak wiec mysle ze choc jaka korelacja poztywna na + miedzy moralnoscia w innych dziedzinach i wegetrjninem moze istniec to i bywaja przadkie odwrotne.

Pytanie jest raczej takie.
Czy my uwazamy ze wegetarjanizm spowduje AUTOMATYCZNY rozwoj Moralny w innych dziedzinach? Czy tez musimy podejmowac oddzilne kroki by inne dzidziny tez rozwijac?

Glowe mam do gory. Starzeje sie i juz takie rzeczy mniej mnie interesuja. Zreszta kazdy zyje po swojemu a to tez jakis objaw jakiegos rodzju moralnsci. Tak czy siak jest ok:)

Dzieki za glos w dyskusji, tak jaki innym zreszta. Pytanie jest ciekawe.
_________________
"Nowoczesny człowiek żyje w iluzji, że wie, czego pragnie – gdy tymczasem pragnie dokładnie tego, czego się od niego oczekuje, że będzie pragnął."
Erich Fromm
Ostatnio zmieniony przez pawel. 2014-10-09, 20:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
orzechova 
Guru Veg
żółtodziób



Pomogła: 81 razy
Wiek: 31
Posty: 5697
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2014-10-10, 08:50   

:offtopic: pawel., przeczytaj sobie "wieczną Treblinkę". Dolfi nie był wegetarianinem- po dojściu do władzy zdelegalizował wszystkie organizacje wegetariańskie w Niemczech a ich członków prześladował, sam jadł mało mięsa bo miał problemu gastryczne- niemniej do jego ulubionych delikatesów należały białe niemieckie kiełbaski i pieczone gołąbki [takie ze starówki, nie farsz w kapuście].
_________________
kiełkuj zielonym do góry! :)
 
 
czerwony_autobus 
Veg przez duże V



Pomogła: 17 razy
Wiek: 28
Posty: 1686
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2014-10-10, 13:42   

A czy pomoc charytatywna bezdomnym czy innym potrzebującym od razu oznacza bycie dobrym człowiekiem? Czy pomoc bezdomnym zwierzętom przy jednoczesnym zjadaniu innych oznacza, że to jest moralnie ok?
_________________
"Kto oburza się na Hitlera, że traktował narody, które chciało mu się nazwać ''minderwertig'', tak jak my traktujemy zwierzęta, niech nie traktuje sam zwierząt tak jak Hitler ludzi!" - Hugo Steinhaus
 
 
pawel. 
Ban!


Pomógł: 6 razy
Posty: 1787
Wysłany: 2014-10-10, 14:01   

orzechova napisał/a:
po dojściu do władzy zdelegalizował wszystkie organizacje wegetariańskie w Niemczech a ich członków prześladował,


Stalin zdelegalziwal wsztskie inne organizacje komunistyczne (np zatwil Trockiego) i co to ma do zeczy? To jest dowod ze mozna byc wegetjninem i byc kanalia niszczaca innych. Zobacz tu na forum tez sa wege nienawidzcy innych wege. To raczej potwierdza ze bycie wege nie podwyzsza mpranosci. Mozesz spojrzec na to w ten sposb.

czerwony_autobus napisał/a:
A czy pomoc charytatywna bezdomnym czy innym potrzebującym od razu oznacza bycie dobrym człowiekiem? Czy pomoc bezdomnym zwierzętom przy jednoczesnym zjadaniu innych oznacza, że to jest moralnie ok?


Nie do konca wiem do czego zmierzasz? Byc moze do ustanowinia ze nie liczy sie samo dzialanie ale i motywacja? Zapewne i pomaganie innym ludziom jaki nie jeddznie zwierzat ma rozne motwywacje. Moze za malo o tym sie mowi.
_________________
"Nowoczesny człowiek żyje w iluzji, że wie, czego pragnie – gdy tymczasem pragnie dokładnie tego, czego się od niego oczekuje, że będzie pragnął."
Erich Fromm
Ostatnio zmieniony przez pawel. 2014-10-10, 14:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
czerwony_autobus 
Veg przez duże V



Pomogła: 17 razy
Wiek: 28
Posty: 1686
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2014-10-10, 14:48   

Dokładnie, motywacja może być różna. Czy to, że szef wielomiliardowej firmy odda jakiś promil dochodów na bezdomnych wierząc, że to marketingowo dobry ruch, robi z niego dobrego człowieka? Nie, tak jak pomaganie zwierzętom przy jednoczesnym ich zjadaniu nie koniecznie musi oznaczać bycie dobrym. Jednocześnie niejedząc mięsa nie można powiedzieć, że jednoznacznie jesteśmy wyżej moralnie niż inni.
Chodzi mi o to, że pomaganie jakiejś grupie potrzebujących nie robi z nikogo lepszego człowieka bo ważne są motywacje.
_________________
"Kto oburza się na Hitlera, że traktował narody, które chciało mu się nazwać ''minderwertig'', tak jak my traktujemy zwierzęta, niech nie traktuje sam zwierząt tak jak Hitler ludzi!" - Hugo Steinhaus
 
 
pawel. 
Ban!


Pomógł: 6 razy
Posty: 1787
Wysłany: 2014-10-10, 16:43   

Wieszkosc z nas tutaj kupuje chinskie kaputery lub ubrania z Tajlandii gdzie duza szana ze pracwnicy pracuja po 16 godzin, albo dzieci, albo wieziowie, albo fabryka sie zawali, ale kogo to obchdzi mimo ze wege. Teza o wyzszsci moranej wege mnei nie przekonuje.

Z tego co pamietam to akurat Ty jestes jedna z niewielu ktora zwraca uwage na to co kupuje gdzie itp itd. Wiec moze Ciebie ta teza jakos przekonuje. Nie wiem.

Powiem jednak pewna histrie o to co mi chodzilo na poczatku, czyli o wielosci cech charateru. a o motywacjach innym razem moze.

---
Mam przjaciela, ktory byl bardzo zdolny. Napisal prace mgr na bardzo dobrym poziomie ze dostal nagrode od Ministra Edukacji za najbardziej rozwojowa prace mgr w 2007 roku. Nastenie jako ze byl tzw gejem wyjechal do Londynu bo stwierdzil ze "tam jest prawdzwe gejowo i tylko tam mozna sie otworzyc". Po rocznym pobycie w londynie zachrwal na Hiv i wyjechal z partnerem do Tajlandii by otworzyc restaracjie, ktora prowadza do dzisiaj.

Jest wszechstronny;
-dobry naukowiec
-dobry kucharz i bezmesmen
-homoselualista
-lubi sztuke i kultre
-ladnie pisze

Jednak z jakiegos powodu stalo sie cos ze na jakikowiek temat sie rozmwia on ciegle podresla ze jest gejem. Sam swoja tozsamosc widzi jako geja. Innych ocenia tez za pomoca tego. Wiec moim zdaniem nie mozna za pomoca jednecgo czynnika oceniac. Bo oprcz tego ze on ma takei czy inne preferencjie, ma tez jakis intelekt, potzreby kutrtralne, naukwe, wspanile gotuje - wiec nie mozna sie ograniczac do jednej cechy.

Tak samo dokadnie jest z wegetajanami.
Mamy jakies potzreby intektulane
duchwe
-kultralne
-spoleczne, ludzkie,
-milosc itp
-naukwe

I ocenianie za pomoca jednej rzeczy czyli tego czy jestesmy wegeajaniami czy nie jest tak samo nie wlasciwie jak juz pisalem jak ocena innych za pomoca tego czy sa Polakami czy nie. To jest jeden czynnik.

Taka jest moja opinia. Troche sie rozpisalem ale chcialem dokadnie wyjasnic o co mi chodzi.
Jedna cecha to nie wsztskie cechy osbowsci czy moralnosci. Jedna z wielu.

Dziekuje za Wasze opinie tez oczywscie.
_________________
"Nowoczesny człowiek żyje w iluzji, że wie, czego pragnie – gdy tymczasem pragnie dokładnie tego, czego się od niego oczekuje, że będzie pragnął."
Erich Fromm
 
 
petlik 
Wyższy Stan Ducha



Pomógł: 7 razy
Wiek: 31
Posty: 854
Wysłany: 2014-10-10, 17:11   

pawel., oczywiście masz rację, że sam wegetarianizm nie determinuje osobowości człowieka z tym, że wegetarianizm czy weganizm nie jest cechą a wynikową danych cech. Innymi słowy wegetarian czy wegan zazwyczaj łączą pewne cechy (empatia, zrozumienie potrzeb innych istot co na moje przekłada się także na większy poziom tolerancji i zrozumienia wobec ludzi, itp.) a więc na tej podstawie można już wyciągać jakieś wnioski - choć nie będą one identyczne dla każdej persony należącej do naszej zielonej wspólnoty.
Co zaś tyczy się workers'ów from China - czy nie jest tak, że praca jaką wykonują daje im możliwość utrzymania się? Wiem, że jest to cholernie niesprawiedliwe - sposób traktowania jak i płaca - ale bez tego chyba nie mieli by szans na jakiekolwiek życie. No i pytanie czy to nie jest też tak, że oni w pewnym sensie przystają na dane warunki? - tj. dobrowolnie się zatrudniają gdyż z tego co mi wiadomo niewolnictwo już dawno zostało zniesione (przynajmniej w teorii gdyż niestety ale czasami wiadomo jak jest :/)
 
 
Tequilla 
Veg Do Potęgi
wujek dobra rata



Pomógł: 23 razy
Wiek: 42
Posty: 3576
Skąd: Byt GoGo
Wysłany: 2014-10-10, 18:11   

Co do Chin to trzeba chyba zamienić na Indie albo Bangladesz tam jest znacznie gorzej. Od znajomego, który wiele lat w Chinach mieszkał/ mieszka (okresowo, bo uczy angielskiego co jakiś czas ma kontrakty) wiem, że w miastach przeciętny Chińczyk wcale nie zarabia aż tak tragicznie w przeliczeniu 800-900zł przy znacznie niższych kosztach życia. Oczywiście nie oznacza to, ze nie istnieją miejsca gdzie ludzi wykorzystuje się za przysłowiową miskę ryżu, lecz w Indiach chyba to zjawisko jest znacznie bardziej powszechne.
_________________
rzułta rzaba rzarła rzur

cat bless you

 
 
pawel. 
Ban!


Pomógł: 6 razy
Posty: 1787
Wysłany: 2014-10-11, 18:58   

Mozna zrobic ankiete, kto sie czuje lepszy a kto nie?
_________________
"Nowoczesny człowiek żyje w iluzji, że wie, czego pragnie – gdy tymczasem pragnie dokładnie tego, czego się od niego oczekuje, że będzie pragnął."
Erich Fromm
 
 
Karviainen 
Pilny Veg
owocowo mi


Posty: 30
Skąd: HH
Wysłany: 2014-11-26, 05:46   

he, znalam kiedys weganke, meiszkalysmy przez pare tygodni razem. Ja miesa nie jem od dziecka, nie ma w tym wielkiej filozofii i przekonan. po prostu nie jem. Probowala mnie namowic na porzucenie nabialu. Jadlam go wiec wiecej, na zlosc. ja nie zagladam nikomu do talerza i nie zycze sobie, by ktos mi zagladal. Nigdy nie uwazlazam sie za lepsza, bo nie sadze, bym byla. TO, co kto je nie jest wyznacznikiem tego, czy jest dobrym czy zlym czlowiekiem. Jednak jak juz napisalam, ja nie jem miecha bo nie jem.
_________________
Kocham owoce i ogorkowa.
 
 
tumor
Łamacz Klawiatur


Pomógł: 3 razy
Posty: 290
Wysłany: 2014-11-26, 05:52   

Karviainen napisał/a:
he, znalam kiedys weganke, meiszkalysmy przez pare tygodni razem. Ja miesa nie jem od dziecka, nie ma w tym wielkiej filozofii i przekonan. po prostu nie jem. Probowala mnie namowic na porzucenie nabialu. Jadlam go wiec wiecej, na zlosc. ja nie zagladam nikomu do talerza i nie zycze sobie, by ktos mi zagladal. Nigdy nie uwazlazam sie za lepsza, bo nie sadze, bym byla. TO, co kto je nie jest wyznacznikiem tego, czy jest dobrym czy zlym czlowiekiem. Jednak jak juz napisalam, ja nie jem miecha bo nie jem.


a gdyby napisać:
"nigdy nie biłem żony zaciśniętą pięścią. Wprowadził się kiedyś nowy sąsiad i nalegał, żebym płaską dłonią też jej nie bił, wtedy biłem ją więcej, na złość. Nie jego żona i wolność Tomku..."

Co jest wyznacznikiem bycia dobrym lub złym człowiekiem, jeśli nie wrażliwość na krzywdę innych istot? :> Argument "patrzeć do talerza" jest zmanipulowany. To jak napisać o reakcji na domową przemoc "wtrącać się w czyjeś sprawy". Gdzie jest granica, przed którą wtrącenie się jest złe, a po której - dobre? I, powtórzę, co jest wyznacznikiem bycia dobrym/złym?
 
 
petlik 
Wyższy Stan Ducha



Pomógł: 7 razy
Wiek: 31
Posty: 854
Wysłany: 2014-11-26, 09:15   

tumor napisał/a:
Karviainen napisał/a:
he, znalam kiedys weganke, meiszkalysmy przez pare tygodni razem. Ja miesa nie jem od dziecka, nie ma w tym wielkiej filozofii i przekonan. po prostu nie jem. Probowala mnie namowic na porzucenie nabialu. Jadlam go wiec wiecej, na zlosc. ja nie zagladam nikomu do talerza i nie zycze sobie, by ktos mi zagladal. Nigdy nie uwazlazam sie za lepsza, bo nie sadze, bym byla. TO, co kto je nie jest wyznacznikiem tego, czy jest dobrym czy zlym czlowiekiem. Jednak jak juz napisalam, ja nie jem miecha bo nie jem.


a gdyby napisać:
"nigdy nie biłem żony zaciśniętą pięścią. Wprowadził się kiedyś nowy sąsiad i nalegał, żebym płaską dłonią też jej nie bił, wtedy biłem ją więcej, na złość. Nie jego żona i wolność Tomku..."

Co jest wyznacznikiem bycia dobrym lub złym człowiekiem, jeśli nie wrażliwość na krzywdę innych istot? :> Argument "patrzeć do talerza" jest zmanipulowany. To jak napisać o reakcji na domową przemoc "wtrącać się w czyjeś sprawy". Gdzie jest granica, przed którą wtrącenie się jest złe, a po której - dobre? I, powtórzę, co jest wyznacznikiem bycia dobrym/złym?

I jeszcze grafika dla zilustrowania istoty problemu ;) (pod wyraz mięso śmiało można podstawić następujące słowa : mleko, ser, nabiał, jajka, miód)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group