Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Wegetarianie czuja sie lepsi od innych.
Autor Wiadomość
chunky_kat 
Mały Veg


Posty: 5
Skąd: Polska
Wysłany: 2015-01-18, 11:06   Re: Wegetarianie czuja sie lepsi od innych.

SloMka-87 napisał/a:
Czesc. Spotkalam sie ostatnio z zarzutem, ze "wegetarianie czuja sie lepsi od innych" i "wywyzszaja sie" jakby "pozjadali wszystkie rozumy" :P
Chcialam wobec tego zapytac, czy czujecie sie lepsi od innych? :)
I co myslicie na temat tego zarzutu?
Padl on przy okazji mojego moze prowokacyjnego, ale nie atakujacego czy agresywnego pytania do miesozernej przyjaciolki. Zostalam zgromiona przez moich przyjaciol, co mnie bardzo zdziwilo, bo wydaje mi sie, ze nie prowadze polityki aitacyjnej na kazdym kroku i staram sie nie narzucac innym swojej opinii. Nawet nie wiedza ile razy powstrzymuje sie, zeby czegos nie powiedziec ;)
Jak to jest u Was>?


A ja właśnie myślę, że weganie i wegetarianie nie czują się lepsi i dlatego właśnie nimi są, szanując każde życie tak samo.
Aczkolwiek zgodzę się z tym, że wielu wegan i wegetarian zachowuje się, jakby pozjadało wszystkie rozumy i jakby ich ścieżka była jedyną właściwą i przez to mogą narzucać swoją ideologię. Ale to już zależy od osoby ;)
 
 
unikko 
Mały Veg



Wiek: 32
Posty: 10
Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-03-09, 11:37   

Wegetarianie nie są lepsi od mięsożerców - ich dieta wywołuje dokładnie tyle samo cierpień zwierząt (urodzone cielęta 'trzeba' zarżnąć, wyklute kogutki 'trzeba' zmielić). I właściwie cały przemysł mleczarski nie mógłby się utrzymać bez mięsnego. Jeżeli ktoś je ser i myśli że jest moralnie lepszy od człowieka zajadajacego się schabowymi i tatarem to jest zwykłym hipokrytą i bigotą.


Cytat:
Wieszkosc z nas tutaj kupuje chinskie kaputery lub ubrania z Tajlandii gdzie duza szana ze pracwnicy pracuja po 16 godzin, albo dzieci, albo wieziowie, albo fabryka sie zawali, ale kogo to obchdzi mimo ze wege. Teza o wyzszsci moranej wege mnei nie przekonuje.

Poza tym - tak bardzo to. Podpisuję się pod tym całkowicie. W dodatku żyjemy wszyscy w bogatej Europie która swoje bogactwo zawdzięcza kolonizacji i wyzyskowi krajów 3-go świata, z radością ten wyzysk kontynuując i mając go gdzieś.
Ostatnio zmieniony przez unikko 2015-03-09, 11:47, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
orzechova 
Guru Veg
żółtodziób



Pomogła: 81 razy
Wiek: 31
Posty: 5697
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2015-03-09, 13:08   

mimo wszystko, standardowy weganin kupujący ciuchy z Bangladeszu jest moralnie lepszy od standardowego omniżercy kupującego ciuchy z Bangladeszu.
_________________
kiełkuj zielonym do góry! :)
 
 
unikko 
Mały Veg



Wiek: 32
Posty: 10
Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-03-09, 15:17   

nie jest - bo jeden i drugi wybiera nie myślenie o cierpieniu i przemocy dla własnej wygody, tylko, że w różnych aspektach rzeczywistości

nie znaczy to, że weganizm nie jest ideą wartą wprowadzania w życie - ale nie dla bycia dobrym człowiekiem, bo tego, poczucia moralnej wyższości, dać nam nie może
Ostatnio zmieniony przez unikko 2015-03-09, 15:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
orzechova 
Guru Veg
żółtodziób



Pomogła: 81 razy
Wiek: 31
Posty: 5697
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2015-03-09, 16:53   

no nie, moim zdaniem jednak jest, bo summa summarum powoduje mniejsze cierpienie na świecie. Tak samo jak ograniczenie mięsa jest lepsze niż nie. Nikt nie jest bez skazy [chyba, że jakiś pustelnik mieszkający w jaskini i jedzący korzonki. Ale i w tych korzonkach pewnie się zaplącze jakiś robaczek].
_________________
kiełkuj zielonym do góry! :)
 
 
petlik 
Wyższy Stan Ducha



Pomógł: 7 razy
Wiek: 31
Posty: 854
Wysłany: 2015-03-09, 23:30   

unikko napisał/a:
nie jest - bo jeden i drugi wybiera nie myślenie o cierpieniu i przemocy dla własnej wygody, tylko, że w różnych aspektach rzeczywistości

nie znaczy to, że weganizm nie jest ideą wartą wprowadzania w życie - ale nie dla bycia dobrym człowiekiem, bo tego, poczucia moralnej wyższości, dać nam nie może


Aha. Czyli zabicie 2000 istot = tyle samo co zabicie 20 istot? (taki bynajmniej wniosek można wysnuć po Twojej negacji postu orzechowej) Czy to, że nie jestem w stanie w 100% wyeliminować ze swojego życia udziału w cierpieniu innych oznacza, że wszelkie starania pozbawione są jakiegokolwiek sensu? Jeśli za moralność uznamy praktyki eliminujące niepotrzebny wyzysk to faktem jest, że bardziej rozgarnięty weganin jest moralnie lepszy od kogoś kto ma za przeproszeniem "wyjebane". Oczywiście sam weganizm nie oznacza, że ktoś zaczyna zwracać większą uwagę na kwestie związane z wyzyskiem itp. - niemniej jednak wydaje mi się że statystycznie więcej osób jest weganami właśnie z tych względów niż np. z troski o własne zdrowie.
Ostatnio zmieniony przez petlik 2015-03-09, 23:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
unikko 
Mały Veg



Wiek: 32
Posty: 10
Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-03-10, 20:38   

Cytat:
Aha. Czyli zabicie 2000 istot = tyle samo co zabicie 20 istot? (taki bynajmniej wniosek można wysnuć po Twojej negacji postu orzechowej)

Z utylitarnego punktu widzenia nie, z deontologicznego każde zabijanie jest tak samo złe, a z punktu widzenia etyki cnót ktoś kto decyduje się nie myśleć o krzywdzie którą wyrządza postępuje jak człowiek tchórzliwy i o słabym charakterze. :P

Ponadto nawet z utylitarnego punktu widzenia człowiek, który zabił 20 istot, mimo, że mógł zabić 2000, nie staje się przez to jeszcze dobrym człowiekiem, nadal czyni zło, a ponieważ jego moralnym obowiązkiem jest minimalizować wszelkie cierpienie, to nie powinien zatrzymywać się w pół drogi.

Cytat:
Czy to, że nie jestem w stanie w 100% wyeliminować ze swojego życia udziału w cierpieniu innych oznacza, że wszelkie starania pozbawione są jakiegokolwiek sensu?

Tego nie napisałam - nawet napisałam coś przeciwnego. ;)

Tylko etyczna ocena to coś innego niż sens praktyczny jakiegoś postępowania - nie sądzisz? Sens wegetarianizm ma (jak i weganizm), etycznie wegetarianizm zwykle może nie być lepszy od jedzenia mięsa (weganizm zwykle jednak może być lepszy).

Natomiast na pytanie czy ten konkretny weganin jest moralnie lepszy od tego konkretnego mięsożercy nie umiałabym odpowiedzieć. Mnie najbliższa jest etyka cnót - więc mogę próbować doskonalić swój charakter, porównywać się z sobą z przeszłości aby stawać się lepsza, ale jak mogłabym porównać się do innego człowieka? Skoro nie wiem nic na temat jego innych 'cnót'?
Ostatnio zmieniony przez unikko 2015-03-10, 20:54, w całości zmieniany 6 razy  
 
 
Kain 
Pilny Veg



Pomógł: 1 raz
Posty: 34
Skąd: Krk
Wysłany: 2015-03-11, 02:09   

unikko napisał/a:
Ponadto nawet z utylitarnego punktu widzenia człowiek, który zabił 20 istot, mimo, że mógł zabić 2000, nie staje się przez to jeszcze dobrym człowiekiem, nadal czyni zło, a ponieważ jego moralnym obowiązkiem jest minimalizować wszelkie cierpienie, to nie powinien zatrzymywać się w pół drogi.


Jak zdefiniujesz "dobrego człowieka", zwłaszcza w ujęciu utylitarnym?

Poza tym zależy w jakim utylitaryzmie, bo jednak w hedonistycznym nie chodzi o minimalizowanie cierpienia jako cel sam w sobie. Cierpienie po prostu zmniejsza przyjemność. W tym eksperymencie myślowym 2000 < 20 jest dla mnie jak najbardziej poprawne, bo mamy wybór i jeden jest lepszy od drugiego w tym ujęciu. Nie ma tutaj problemu stania się lepszym, tylko problem wyrządzenia mniejszej krzywdy (ew. większej przyjemności).

Mam wrażenie, że napisałaś to żeby się po prostu przyczepić. ;]

Co do reszty to się totalnie zgadzam. ;]

Wydaje mi się możliwa hipoteza, że kupowanie ciuchów fair trade'owych (koncepcyjnie) i jedzenie produktów odzwierzęcych jest pewnie bardziej wegańskie niż niejedzenie tych produktów i kupowanie ciuchów, gdzie wykorzystuje się ludzi. :)
 
 
Degon 
Veg przez duże V



Pomógł: 39 razy
Posty: 1531
Skąd: vgvhj
Wysłany: 2015-03-11, 17:03   

Zobacz petlik jaka fajna koszulka:

Ostatnio zmieniony przez Degon 2015-03-11, 17:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
unikko 
Mały Veg



Wiek: 32
Posty: 10
Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-03-12, 15:02   

Cytat:
Jak zdefiniujesz "dobrego człowieka", zwłaszcza w ujęciu utylitarnym?

W tym podejściu nie ma dobrych i złych ludzi, tylko dobre i złe uczynki - a więc racja. :P

Cytat:
Poza tym zależy w jakim utylitaryzmie, bo jednak w hedonistycznym nie chodzi o minimalizowanie cierpienia jako cel sam w sobie. Cierpienie po prostu zmniejsza przyjemność.

Dla mnie etyka oparta o hedonizm brzmi kiepsko jakoś. Egoistycznie. Lepiej brzmi etyka utylitarna taka jak u Kotarbińskiego - czyli taki bardziej minimalistyczny utylitaryzm, który oczekiwał, że po prostu nie będziemy przyczyniać się do wzrostu cierpienia, bez konieczności maksymalizacji szczęścia czy przyjemności. :P

Cytat:
Wydaje mi się możliwa hipoteza, że kupowanie ciuchów fair trade'owych (koncepcyjnie) i jedzenie produktów odzwierzęcych jest pewnie bardziej wegańskie niż niejedzenie tych produktów i kupowanie ciuchów, gdzie wykorzystuje się ludzi. :)

Jeżeli weganizm = utylitaryzm to tak.

Ale można być też nieutylitarną/ym weganką/inem. :P
Ostatnio zmieniony przez unikko 2015-03-12, 15:09, w całości zmieniany 6 razy  
 
 
Kain 
Pilny Veg



Pomógł: 1 raz
Posty: 34
Skąd: Krk
Wysłany: 2015-03-13, 13:36   

unikko napisał/a:
Cytat:
Poza tym zależy w jakim utylitaryzmie, bo jednak w hedonistycznym nie chodzi o minimalizowanie cierpienia jako cel sam w sobie. Cierpienie po prostu zmniejsza przyjemność.

Dla mnie etyka oparta o hedonizm brzmi kiepsko jakoś. Egoistycznie. Lepiej brzmi etyka utylitarna taka jak u Kotarbińskiego - czyli taki bardziej minimalistyczny utylitaryzm, który oczekiwał, że po prostu nie będziemy przyczyniać się do wzrostu cierpienia, bez konieczności maksymalizacji szczęścia czy przyjemności. :P


Brzmieć może kiepsko, bo słowo "hedonizm" jest nacechowane w społeczeństwie pejoratywnie, zwłaszcza katolickim. Nie zmienia to faktu, że jest to najmniej egoistyczne podejście do etyki jakie znam. Hedonizm w tym ujęciu jest ukierunkowaniem na szczęście i przyjemność, a nie na rozkosz w danym momencie, jak to się ma w prostym hedoniźmie, który chyba nie jest zresztą zbyt znaczący.

Dla mnie unikanie cierpienia jest bez sensu, bo trzeba wskazać jakiś status quo "braku cierpienia" dla wszystkich, czego się nie da zrobić, na dodatek założyłbym, że nie otrzymywanie przyjemności też kwalifikuje się jako cierpienie. Na dodatek utylitaryzm hedonistyczny bierze pod uwagę ogólny rachunek, więc dopuszcza cierpienie jeżeli to ma zwiększyć długoterminową przyjemność. Podejście eliminacji cierpienia w utylitaryzmie musiałoby to wykluczyć. Nie mówiąc o bardzo pragmatycznych sprawach jak to, że znając już dosyć nieźle cechy układu nerwowego, wiemy, że depresja to np. brak możliwości odczuwania cierpienia i przyjemności. W ujęciu utylitaryzmu negującym cierpienie to depresja byłaby stanem idealnym.

Oczywiście utylitaryzm hedonistyczny też jest konstruktem, który boryka się z pewnymi problemami, zwłaszcza w eksperymentach myślowych.


Cytat:
Ale można być też nieutylitarną/ym weganką/inem. :P


Jasne, że można. Można być nawet wegetarianinem i mizantropem jak Hitler. :D (zaraz ktoś napisze, że nie był wegetarianinem ^^).
 
 
Surri 
Żona Admina
Pizdata


Pomogła: 78 razy
Wiek: 34
Posty: 11326
Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-03-13, 14:50   

Hitler nie był wegetarianinem ^^
_________________
Śpieszmy się kochać mężczyzn oni tak szybko tyją!

Połykaj z Surri
 
 
 
Kain 
Pilny Veg



Pomógł: 1 raz
Posty: 34
Skąd: Krk
Wysłany: 2015-03-13, 16:04   

Surri napisał/a:
Hitler nie był wegetarianinem ^^


Był. :> A prawa zwierząt w III Rzeszy były jednymi z bardziej postępowych. Także ich stosunek do innych zwierząt był bardzo osobisty.

Źródła o tym, że nie był pochodzą z niezbyt rzetelnych źródeł (głównie strony wege).

No, ale ekspertem nie jestem. :P
 
 
Melania 
Łamacz Klawiatur



Pomogła: 7 razy
Wiek: 48
Posty: 369
Wysłany: 2015-03-13, 19:09   

Kain napisał/a:
Surri napisał/a:
Hitler nie był wegetarianinem ^^


Był. :>

Nie był. Żarł namiętnie kiełbaski bawarskie czy jakieś tam inne. Można jedynie powiedzieć, że był semiwege lub jaroszem.
 
 
Łysica 
NieVeg


Pomógł: 16 razy
Wiek: 100
Posty: 2523
Skąd: z rury wydechowej
Wysłany: 2015-03-13, 21:40   

Melania napisał/a:
Kain napisał/a:
Surri napisał/a:
Hitler nie był wegetarianinem ^^


Był. :>

Nie był. Żarł namiętnie kiełbaski bawarskie czy jakieś tam inne. Można jedynie powiedzieć, że był semiwege lub jaroszem.

A co za różnica, był czy nie był?
Zależy jak kto postrzega poczynania jego, jako złe lub dobre?
:offtopic:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group